Porażka rezerw

Zespół Śląska II przegrał 1:3 w Prochowicach i tym samym na 8 spotkaniach zakończyła się seria kolejnych wygranych przez wrocławian czwarto ligowych pojedynków. Mecz nie był wielkim widowiskiem, arbiter dwukrotnie podyktował rzuty karne. Właśnie po strzale z 11 metrów wrocławianie objęli prowadzenie, ale rywale jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. W drugiej połowie po problematycznej „jedenastce” gospodarze wyszli na prowadzenie, a wrocławianie postawili wszystko na jedną kartkę i przeszli do ustawiania z trójką obrońców. Niewiele brakowało, by podopiecznym trenera Wisława Urycza udało się wyrównać, ale z 5 metrów przestrzelił Ignasiak. W końcówce piłkarze Prochowiczanki przeprowadzili skuteczną kontrę i trzecią bramką dobili wrocławian. Tym samym potwierdziło się, że w Prochowicach wrocławianom niezwykle ciężko jest zdobyć punkty – w poprzednim sezonie Śląsk II prowadził od 1 minuty, ale ostatecznie przegrał 1:2, a we wcześniejszym meczu 3 lata temu gospodarze zwyciężyli 4:1.


 

Zespół Śląska II przystąpił do meczu w nietypowym ustawieniu z Tomaszem Rudolfem i Grzegorzem Wanem ustawionymi w środku pomocy. Trener Ryszard Tarasiewicz oprócz Wana na mecz rezerw delegował także Andrzeja Ignasiaka. W pierwszej połowie spotkanie nie było wielkim widowiskiem. Obie drużyny miały spore problemy z przedarciem się pod bramkę rywala. Nic więc dziwnego, że piłkarze próbowali strzelać z dystansu, jednak czujni bramkarze nie dali się zaskoczyć. W 20 minucie po prostopadłym podaniu z głębi pola od Rudolfa piłka trafiła do Kaźmierczaka, a ten został nieprzepisowo zatrzymany przez Skierskiego i arbiter bez wahania podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Gospodarze próbowali odrobić straty – w 32 minucie bliski szczęścia był Marcin Kula uderzając silnie z rzutu wolnego, ale Dąbrowski zdołał trącić futbolówkę. Bramkarz Śląska II nie miał jednak wiele do powiedzenia kilka minut później, gdy wrocławska defensywa się zagapiła, a w zamieszaniu po rzucie rożnym najwięcej przytomności zachował Węgłowski i z bliska posłał piłkę do siatki. Chwilę później wydawało się, że w polu karnym faulowany był Biliński, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie drugiego rzutu karnego dla wrocławian.

Po zmianie stron wrocławianie mogli i powinni znów objąć prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu Tarasiewicza przed szansą stanął Kaźmierczak, ale trafił w stojącego przed bramką gracza z Prochowic. Wcześniej w polu karnym upadł Tarasiewicz, ale sędzia zamiast rzutu karnego ukarał wrocławianina żółtą kartką. Niewykorzystane okazje często się mszczą i dwukrotnie bliski pokonania Dąbrowskiego był Wawryk. Kluczowym momentem spotkania była 68 minuta, gdy arbiter uznał, że jeden z gospodarzy został nieprzepisowo powstrzymywany w polu karnym i podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Marcin Kula. Trener Urycz w tej sytuacji postawił wszystko na jedną karę i zdecydował się na zmianę ustawienia przesuwając Ignasiaka z obrony do ataku. Gospodarze zadowoleni z prowadzenia starali się grać uważnie w defensywie i czekać na kontry, a gorąco pod wrocławską bramka było po strzałach Niewdany i Wawryka. W 87 minucie wrocławianie stanęli przed szansą na wyrównanie, gdy po dośrodkowaniu Witkowskiego piłka trafiła do Ignasiaka, ale ten nie trafił do bramki. W 90 minucie gospodarze skarcili wrocławian, gdy Dudka zagrał do Wawryka, a ten zmusił Dąbrowskiego do kapitulacji.

Szkoda straconych punktów, bo choć gospodarze zaprezentowali dobry futbol, to remis był w zasięgu wrocławian, a przy odrobinie szczęścia nawet zwycięstwo. Z pewnością gdyby Kaźmierczak posłał piłkę do siatki na początku drugiej połowy, to końcówka miałby zupełnie inny przebieg. Zabrakło zimnej krwi pod bramką rywala, także doświadczonemu Ignasiakowi i wrocławianie zmuszeni są do przełknięcia goryczy porażki. Za tydzień już na Stadionie Olimpijskim wrocławianie podejmą Pogoń Oleśnica.

Prochowiczanka Prochowice – Śląsk II 3:1 (1:1)

Węgłowski 38’, M. Kula 68’ (k.),Wawryk 90’ – Kaźmierczak 21’ (k.)


Prochowiczanka: Skierski - M. Kula, Smolarek, Antosiewicz, Sawiński - Wawryk, Dudka, Węgłowski, P. Kula (90’+2 Wojciechowski) - Niewdana (81’ Szczęsny), Sinkiewicz (90 Gajewski).


Śląsk: Dąbrowski – Parada, Mróz, Ignasiak, Gawron – Tarasiewicz, Rudolf, Wan, Pędzich – Biliński, Kaźmierczak (82’ Witkowski).

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.