Powrót Paluszka

W tym tygodniu po 10-dniowym pobycie w Peru do Wrocławia powrócił Krzysztof Paluszek. Koordynator ds. szkolenia w Śląsku miał za zadanie dokonać pierwszych obserwacji zawodników z ligi peruwiańskiej, którzy w przyszłości mogliby trafić na Oporowską. Jak udało nam się dowiedzieć w grę wchodzi 5 zawodników z 4 czołowych klubów: Alianza Lima, Club Universitario de Deportes Lima, Sporting Cristal Lima oraz Juan Aurich Chiclayo.

Jeszcze nigdy we Wrocławiu skauting nie działał na taką skalę. Pierwszy raz w historii wysłannik klubu obserwował graczy spoza Europy, którzy być może zasilą drużynę - To był nasz pierwszy klubowy rekonesans. Chcieliśmy poznać poziom i styl gry zawodników z ligi peruwiańskiej - mówi Krzysztof Paluszek, który obserwował zmagania piłkarzy z Peru.


 

Jednak liga peruwiańska nie może porównywać się poziomem do ligi brazylijskiej czy argentyńskiej. - Nie jest to jedna z czołowych lig Ameryki Południowej, ale chcieliśmy mieć rozeznanie wśród zawodników grających w tej lidze - zarówno miejscowych jak i obcokrajowców, którzy tam występują. Przywiozłem ze sobą sporo materiałów na płytach DVD (około 20 sztuk - przyp. red.) oraz wskazówek dla Ryszarda Tarasiewicza odnośnie wytypowanych graczy. Obecnie trener jest na etapie oglądania meczów, a jakie będą tego konsekwencje to zobaczymy - kontynuuje skaut Śląska.

Mimo wszystko Paluszek wydaje się być nieco rozczarowanym tym co zastał w Ameryce - Tylko trzy, cztery zespoły prezentują zdecydowanie wyższy poziom niż pozostałe i jest to poziom porównywalny do polskiej ligi. Jest to inna liga niż nasza. Zdecydowanie bardziej oparta na technice, natomiast jest tam dużo mniej siły i ta różnica jest dosyć widoczna. Nie obowiązują również takie kanony jak u nas jeżeli chodzi o taktykę. Jest tam dużo więcej swobody. Nie wiem z czego to wynika - zastanawia się koordynator ds. szkolenia w Śląsku.

To nie oznacza, że żaden zawodnik z Ameryki Południowej nie zagra na Oporowskiej. Tym bardziej, że niektórzy już niedługo będą wolnymi graczami - Będziemy obserwować 5 zawodników. Grają na różnych pozycjach, ale przede wszystkim ofensywnych (boczni pomocnicy lub napastnicy - przyp.red.). Są to gracze na różnym poziomie zaawansowania kontraktowego. Niektórym w grudniu kończą się umowy, z kolei inni mają jeszcze ważne umowy z klubami w których obecnie występują. Liga peruwiańska kończy się na przełomie listopada i grudnia i dla niektórych piłkarzy będzie to przełomowy moment w sprawie podpisywania umów. Trzeba pamiętać, że koncentrujemy się na lepszych zawodnikach - dodaje.

W ostatnim okienku transferowym Śląsk nie wydał na nowego gracza ani złotówki. Każdy z piłkarzy, którzy dołączyli do zespołu, Ivo Vazgecz, Amir Spahić i Łukasz Madej, miał status wolnego zawodnika. W związku z tym, czy wrocławianie będą w stanie zapłacić za najlepszych zawodników z ligi peruwiańskiej? - Ja się koncentruje nad tym, żeby przywozić informacje na temat dobrych piłkarzy. To muszą być gracze, którzy jeżeli trener Tarasiewicz się na nich zdecyduje to od razu wejdą do pierwszego składu. Nie ma możliwości, żebyśmy tu ściągali zawodników do uzupełnienia. Nam chodzi przede wszystkim o graczy, którzy podniosą poziom drużyny, a przede wszystkim ofensywnej gry. Przez kilka dni obserwowaliśmy czołowych zawodników ligi peruwiańskiej - mówi nieco tajemniczo Paluszek, który już wstępnie rozmawiał na temat swojego wyjazdu z Ryszardem Tarasiewiczem.

- Ciężko na podstawie jednego wyjazdu przywieźć worek zawodników. Trzeba mieć dłuższe rozeznanie. Spotykałem się tam z różnymi menedżerami. Miałem okazję rozmawiać m.in. ze skautem drużyny z Antalay. Z klubu, który w Turcji jest ligowym średniakiem i on miał zaplanowany taki wyjazd na 2,5 miesiąca. Dwa tygodnie oglądał ligę peruwiańską, później brazylijską, argentyńską itd. Tak postępują kluby. Co pół roku skaut wyjeżdża podglądać zawodników z lig Ameryki Południowej. Na bieżąco uaktualnia wiedzę na temat zawodników. Mój pierwszy wyjazd był krótszy, ale liczę, że przyniesie oczekiwane efekty. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym wyjazdem będzie nam coraz łatwiej. Pojawią się nowe kontakty i coraz lepsze rozeznanie - tłumaczy.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć w czasie ostatniego spotkania Rady Nadzorczej klubu zapadła decyzja o zakontraktowaniu skauta, który będzie miał za zadanie wyszukiwać graczy do Śląska - Nie chcę o tym mówić. Mamy w planie kilka obserwacji w Europie i Ameryce. Bałkany, Czechy, Słowację czy Węgry to tylko z niektórych regionów naszych działań. Zobaczymy jak to wyjdzie - podsumowuje Krzysztof Paluszek.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.