Pozostaje ciężka praca (FELIETON)
fot.: Paweł Kot
Po rozczarowującym zakończeniu rundy jesiennej w wykonaniu Śląska ponownie pojawiły się w przestrzeni publicznej wypowiedzi podważające pracę obecnych decydentów w klubie. Z jednej strony frustracja jest zrozumiała - początek rozgrywek dawał nadzieję na naprawdę dobry sezon, jednak nadal, tu jesteśmy na etapie konstruowania.
Na początku statystyka związana z expected points - Śląsk w swoich meczach generował taką liczbę sytuacji bramkowych, oraz dopuszczał analogicznie przeciwnika na tyle, że powinien wywalczyć 22.8 punktu. Ma 24, więc w stwarzanych sytuacjach nie odstaje. Oczywiście, to jest wynik słaby, tylko pytanie, czy jest efektem słabego pomysłu na grę, czy słabej jakości zawodników. Drugie pytanie, co w dłuższej perspektywie się opłaca, jeśli przyjmiemy pierwszą opcję - wymagana jest zmiana na pozycji trenera. Tylko czy jesteśmy pewni, że ta kadra jest dobra?
Ponownie wrócę do tego, o czym pisałem tydzień temu, ta runda zweryfikowała jakość sprowadzonych zawodników teraz i wcześniej. Kilku na plus, a kilku na minus, natomiast jak czytam listę transferów za obecnego dyrektora sportowego i teorie, że "50%" efektywności to przeciętny wynik - szczerze, chce mi się śmiać. Dyrektor sportowy, który będzie ściągał 7 na 10 dobrych zawodników, byłby łakomym kąskiem w Europie. Najlepszym podsumowaniem wyborów decydentów jest to, że dziś jesteśmy rozczarowani miejscem w środku tabeli, ale to nie jest poczucie, że dalej jesteśmy tym Śląskiem "z grupy spadkowej".
O ważnej rzeczy między słowami wspominał po meczu z Wartą trener Magiera. O tym też dyskutowałem z kilkoma kolegami w naszej redakcji - że dopiero teraz będą dane do analiz przygotowania fizycznego, do planowania mikrocykli. Możemy oczekiwać szybkich wyników - i tak poprawa miała miejsce. Tylko że zryw zawsze cechuje się chwilowością, przemijalnością, spadkiem efektywności. Tego doświadczył Śląsk. Jednak też obecny sztab miał jedno okienko i to z opcją gry w pucharach. To jest ogromna wiedza do wykorzystania, szkoda, żeby w innym miejscu. A niektórym się to powoli marzy.
Oczywiście, nic nie jest bezwarunkowe. Jeśli zabraknie ruchów transferowych zimą, które wniosą jakość oraz poprawy gry wiosną, to już to będzie etap, gdy trzeba będzie dogłębnie analizować i weryfikować w dłuższej perspektywie. Na ten moment jednak trzeba ochłonąć, oczyścić głowy i wykonać dobrą pracę przed następną rundą.