Prasa o Śląsku
Poniedziałkowa prasa oprócz radości z ogromnego sukcesu, jaką daje awans śląska do ekstraklasy, donosi także o tym, że tak naprawdę po meczu z Wartą i fecie na Rynku ten zespół WKS-u zakończył swoje istnienie, choć wykonał w 1 rok plan dwuletni. Cytowane są wypowiedzi trenera Ryszarda Tarasiewicza (Ze Śląska pozostanie tylko znaczek) i Wojciecha Górskiego (Sprzedano nas jak kamienicę z lokatorami), o fuzji nie da się zapomnieć nawet w momencie, który jest ukoronowaniem wysiłków całego sezonu. „Przegląd Sportowy” nie owija w bawełnę pisząc o licencjach dla klubów, które chcą grac w ekstraklasie: Awans na zasadzie fuzji z Groclinem i gra w ekstraklasie na podstawie wniosku licencyjnego grodziskiego klubu. Wrocławski stadion przy Oporowskiej spełnia wymogi I ligi.Kiedy zostanie uroczyście podpisana umowa wyjaśnia Zbigniew Drzymała: - Nastąpi to w najbliższą środę, czyli po zakończeniu sezonu w drugiej lidze, na uroczystej konferencji prasowej. Ale wszystkie szczegóły zostały ustalone, a umowa parafowana. Biznesmen potwierdza także, że drużyna będzie trenować w Grodzisku. - Do momentu, aż we Wrocławiu będziemy umieli im stworzyć lepsze warunki przygotowań. Na pewno to jeszcze potrwa.
Media donoszą także, że choć na meczu w Poznaniu obecni byli Tadeusz Fajfer i Jacek Zieliński, to nie pojawili się w szatni, by pogratulować sukcesu. Na liście Fajfera, który przyglądał się zawodnikom Śląska, znajduje się 6-7 nazwisk graczy, którzy mają pozostać w klubie. Są to prawdopodobnie Wojciech Kaczmarek, Dariusz Sztylka, Sebastian dudek, Marek i Janusz Gancarczykowie, Przemysław Łudziński.
O fuzji opowiada także Michał Janicki (pytanie tylko, czy jego słowom można jeszcze wierzyć), który stwierdził: W tej chwili nie mamy jeszcze wyceny obu spółek. A w umowie jest napisane, że w momencie, jeśli te wyceny będą inne niż oczekujemy, sprawa może nie dojść do skutku. Teoretycznie jest więc możliwość, że do fuzji nie dojdzie. Chociaż szczerze mówiąc, takiego scenariusza nie zakładam.
Poruszana jest także sprawa ewentualnego bojkotu drużyny przez część kibiców: - Chęć bojkotowania meczów Śląska to wymysł grupy kibiców, która nie wie, albo nie chce wiedzieć, co się w Śląsku dzieje. Rozumiem ich obawy, ale po fuzji to nadal będzie WKS Śląsk Wrocław SA. Dlatego mówienie, że Śląsk się kończy, jest nieprawdziwe - mówi Janicki. Zaś Drzymała stwierdza: - Zamierzam spotkać z kibicami i wyjaśnić, że są w błędzie. Te wszystkie wątpliwości można wspólnie rozwiać.
Kością niezgody jest gra w europejskich pucharach. - Nie wiemy jeszcze, czy zagramy w pucharach. Na tym bardziej zależy prezesowi Drzymale, niż nam. Trzeba jednak wiedzieć, że rezygnacja z pucharów to wyrzucenie pieniędzy. Wartość piłkarzy, którzy pokażą się w Europie, automatycznie wzrasta. Nikt poza Wrocławiem decyzji o rezygnacji z pucharów nie rozumie - mówi Janicki. Tylko, czy czasem decyzja już dawno zapadła, a Janicki tylko udaje, że o tym nie wie?