Przepis na pełny stadion

Ostatnio wiele mówi się o tym, że stadion na Maślicach z różnych względów podczas meczów może świecić pustkami. Media zastanawiają się, jak przyciągnąć kibiców na trybuny. Mój przepis na pełny stadion Śląska na Maślicach mieści się w czterech punktach.


 

Sądzę, że tych kilka warunków musi zostać spełnionych, aby kibice licznie uczęszczali na mecze z udziałem WKS-u. Wiele zależy od polityki klubu, ale swoje również muszą dołożyć kibice oraz piłkarze.

1. Drużyna. Ta musi walczyć o najwyższe cele. To jest wielki wabik dla kibiców i sponsorów. Na takim stadionie nie może grać byle jaki klub. Im lepszy zespół, tym więcej na trybunach kibiców, ciekawych, jak drużyna poradzi sobie z kolejnym rywalem. Śląsk staje się coraz lepszy, myślę, że wszystko idzie we właściwym kierunku, aby zapełnić stadion na Maślicach. Świadczą o tym chociażby dokonane niedawno transfery.

2. Kibice. Od nich zależy najwięcej. W Austrii na przykład kibicowanie danej drużynie przechodzi niemal z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie. Każdy ma swoje stałe miejsce na trybunach i na każdy mecz tam wraca. U nas też muszą narodzić się pewne tradycje. Ojciec, puszczając swojego syna na mecz musi jednak przede wszystkim mieć pewność, że nic mu się nie stanie, że będzie bezpieczny. Nowe stadiony na pewno pomogą to bezpieczeństwo zapewnić.

Więcej możecie przeczytać na oficjalnej stronie Sebastiana.

źródło: SebastianMila.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.