Przestroga dla Twierdzy Wrocław

Przestroga dla Twierdzy Wrocław

fot.:

W ciągu ostatnich 28 miesięcy Śląsk przegrał tylko trzy ligowe mecze na własnym stadionie. Traf jednak chciał, że dwa z nich wygrała Legia Warszawa, a chcąc zapunktować w sobotnim spotkaniu 7. kolejki ekstraklasy trener Jacek Magiera stanie przed nie lada wyzwaniem.



 

Gdy w kwietniu 2019 roku dołujący w tabeli Śląsk trenera Vitezslava Lavicki przegrał dwa mecze z rzędu przed własną publicznością (co ciekawe oba z Górnikiem Zabrze, najpierw 0:1, a dwa tygodnie później 1:2), chyba nikt nie przewidziałby, że karta może odwrócić się w taki sposób. Końcówka naznaczonego dramatyczną walką o utrzymanie sezonu oraz kolejne dwa pełne okazały się pasmem regularnego punktowania zielono-biało-czerwonych występujących na Stadionie Wrocław, a jeśli formy Śląska prowadzonego przez Czecha należało być gdzieś pewnym, to tylko tam.

Twierdza zbudowana z remisów

Przegrane były trzy, ale drużyny ogrywające Śląsk dwie. Zanim w ostatniej kolejce sezonu 2019/2020 sposób na wrocławian znalazła Lechia Gdańsk (1:2), w samej końcówce jesiennego grania lepsza od wrocławian okazała się także Legia Warszawa (0:3). Aktualny mistrz Polski poszedł za ciosem również w poprzednim spotkaniu na Stadionie Wrocław, a jego marcowe zwycięstwo 1:0 pozostaje do dziś ostatnią porażką zielono-biało-czerwonych na własnym terenie. Seria meczów bez domowej przegranej Śląska liczy teraz osiem spotkań, warto jednak zwrócić uwagę, że aż siedem z nich zakończyło się remisami. Lavicka do tego bilansu zdołał dołożyć tylko pierwszą cegiełkę (0:0 z Wisłą Płock na pożegnanie z Wrocławiem), kolejne to już dzieło Magiery.

Mocni nie tylko w lidze

Zaledwie trzy domowe porażki w lidze w ciągu ostatnich dwóch lat to wynik, do którego nawet nie zbliżył się żaden inny zespół występujący nieprzerwanie w ekstraklasie. Kolejne w klasyfikacji Raków, Lech, Pogoń oraz Legia zanotowały ich aż po osiem, a w przypadku wrocławian równie istotne jest przedłużenie skuteczności także na mecze w europejskich pucharach. Tegoroczny start Śląska w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy przed własną publicznością przyniósł przecież dwa domowe zwycięstwa i remis, co tylko pokazuje, że w domowej solidności nie ma żadnego przypadku, tylko pomysł, który działa również w starciach z zagranicznymi przeciwnikami.

O tym, czy Twierdza Wrocław oprze się patentowi Legii Warszawa przekonamy się już w najbliższy weekend. Początek spotkania 7. kolejki ekstraklasy na stadionie Śląska zaplanowano na sobotę o godzinie 20:00 – spodziewana jest na nim rekordowa frekwencja (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.