Przez Pasy do celu (ZAPOWIEDŹ)

Przez Pasy do celu (ZAPOWIEDŹ)

fot.:

Wymuszona pauza w 5. kolejce Ekstraklasy sprawiła, iż na mecz z Cracovią czekamy z wytęsknieniem. Choć dzięki tej przerwie Śląsk miał więcej czasu na uporządkowanie swojej sytuacji kadrowej, to jednak niesmak pozostał. Wygłodniali kibice wrocławskiego futbolu zaspokoją swoje apetyty już w piątkowy wieczór, kiedy to na pojedynek ze Śląskiem na Stadionie Miejskim stawi się Cracovia.



 

- Respektujemy decyzję o przełożeniu meczu z Legią. Rozumiem, że teraz w Polsce jest ważne, by drużyny, które walczą w europejskich pucharach miały więcej czasu na przygotowanie, bo to będą nie dwa, ale jeden mecz, który zdecyduje o awansie lub jego braku – tak skomentował decyzję Ekstraklasy S.A. trener Lavicka.

Ciężko było spodziewać się innego stanowiska od jednego z najbardziej dyplomatycznych szkoleniowców, jakiego widziała ta liga. Ciężko tutaj doszukiwać się sprawiedliwości, bo umówmy się, Śląsk również skorzystał z tej przerwy i dzięki temu do meczu z Cracovią przystąpią w silniejszym składzie. Niestety w tej całej sytuacji zapomniano o najważniejszej grupie – kibicach. To nie decyzja była zła, to proces decyzyjny odwołania meczu najbardziej rozsierdził fanów zielono-biało-czerwonych i trudno im się dziwić. Duża część środowiska kibicowskiego ustawia swoje życie zgodnie z kalendarzem rozgrywek i meczami ich ukochanej drużyny.

Oprócz tej jednej złej wiadomości pojawiły się też dobre. Najważniejsza to powrót do treningów z drużyną wszystkich odizolowanych z powodu pozytywnych wyników testów na COVID zawodników. Większość z nich mecz z Cracovią będzie pewnie oglądać z ławki lub trybun, natomiast cieszy informacja o powrocie do stanu pierwotnego z początku sezonu. Niektórzy nowi zawodnicy ledwo zdążyli zadebiutować w nowym zespole i już musieli zostać odsunięci od drużyny. Kontuzje wciąż leczą Mączyński, Cotugno, Puerto i Janasik, lecz pierwsza dwójka jest ponoć bardzo blisko powołania na najbliższe spotkanie.

Cracovia to w tym sezonie, póki co zespół solidny, ale wciąż szukający optymalnej formy. Do tej pory zdołali uzbierać jedno zwycięstwo i cztery remisy w pięciu meczach. Udało im się dzięki temu szybko odrobić karę minusowych 5 punktów, które decyzją PZPN zostały odjęte przed sezonem jako kara za korupcję w dawnych czasach. Trener Probierz na przedmeczowej konferencji stwierdził, że jego zespół momentami gra dobrą piłkę. Sęk w tym, że te momenty to za mało, żeby myśleć o czymś więcej. Oczywiście Cracovia w zeszłym sezonie zdobyła Puchar Polski, za co należą się brawa, lecz w lidze ciężko im wskoczyć na ten najwyższy poziom. Odkąd trener Probierz objął drużynę „Pasy”, są wymieniane w gronie kandydatów do miejsc w czołówce, ze względu na ich możliwości oraz kadrę. Obecnie najgroźniejszą bronią Cracovii są van Amersfoort oraz Sergiu Hanca. Pierwszy to jeden z czołowych rozgrywających ligi, który zeszły sezon zakończył z 8 bramkami na koncie, a drugi to obecny kapitan zespołu, który na tytuł ten zasłużył sobie po ledwie jednym sezonie spędzonym w Krakowie. Hanca to przykład nowoczesnego skrzydłowego, którego umiejętności nie ograniczają się do szybkiego biegania. W jego grze często widać dużo polotu, fantazji, a co najważniejsze skuteczności. W poprzednim sezonie więcej bramek od niego zdobył tylko Rafa Lopes, a i w obecnych rozgrywkach zaliczył już bramkę i dwie asysty. W dobrej grze nie przeszkadza mu nawet zmiana pozycji. Z powodu absencji Kamila Pestki to Hanca musi grać teraz na lewej obronie, lecz nie przeszkadza mu to w utrzymaniu dobrej formy.

W całej historii ligowych spotkań Śląsk nie miał większych problemów z regularnym pokonywaniem krakowskiej drużyny. Meczów tych było 38, a wrocławianie wygrali aż 18 z nich. Cracovia triumfowała 9 razy, natomiast 11 razy padł remis. Ostatni mecz tych drużyn na Stadionie we Wrocławiu zakończył się zwycięstwem WKS-u 3:2 po dublecie Płachety i jednej bramce Exposito.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.