Przychodny: Będziemy domagać się odszkodowania od Pawła Żelema

Prezes Śląska Wrocław w ostatnim wywiadzie, którego udzielił dla Gazety Wrocławskiej odniósł się do sprawy z Sebino Plaku. Zbliża się termin ostatecznego wyroku w tej sprawie i wszystko wskazuje na to, że będzie on niekorzystny dla klubu.


 

Zarząd WKS-u ostrożnie obchodzi się z pieniędzmi i zastrzyk gotówki po transferze Koseckiego nie zwiastował odważnych ruchów choćby na rynku transferowym. Jak się okazuje, te pieniądze cały czas są na koncie klubowym i czekają na rozstrzygnięcie sprawy Sebino Plaku. Sam prezes komentuje sytuację następująco:

Ostateczny wyrok zapadnie 8 października. Jeśli zostanie podtrzymany, to zdecyduję się na regres w stosunku do osoby, która wówczas popełniła taki błąd.

Będzie domagał się Pan odszkodowania w sądzie?

Tak.
Mówimy o prezesie Pawle Żelemie?

Tak, o ówczesnym prezesie. Wiem, że pewnie zostanie to różnie odebrane, że pojawią się różne komentarze, ale nie mamy wyjścia. Jesteśmy przecież w większości spółką publiczną.


Sytuacja finansowa wrocławskiego klubu na razie jest stabilna. Prezes zapewnił, że do końca roku nie będzie potrzebna żadna dotacja od miasta. Wszystko idzie ku temu, żeby w przyszłym roku jak najbardziej odciążyć miasto od utrzymywania klubu. Sytuacja wymaga jednak podjęcia drastycznych kroków, przez które budżet płacowy w przyszłym sezonie będzie jeszcze mniejszy niż obecnie.

Nowa władza robi co może by uporządkować zaległe sprawy. Jest to kluczowa kwestia w kontekście dalszego funkcjonowania klubu i ewentualnej sprzedaży WKS-u.

źródło: Gazeta Wrocławska

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.