Relacja z meczu: Śląsk znów przegrywa z Polonią

Śląsk w przypadku wygranej miał szansę wyprzedzić w tabeli warszawską Polonię. Wrocławianie przegrali jednak 0:1, a korzystny wynik meczu goście zawdzięczają słabej dyspozycji Śląska. Głównym powodem porażki była niedokładność i brak precyzji przy zagraniach podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza. Mecz rozpoczął się bardzo niefortunnie dla naszego zespołu, już w 7. minucie piłkę z bramki wyciągał Wojciech Kaczmarek. Gola dla Polonii zdobył Łukasz Trałka po podaniu Radosława Majewskiego. Śląsk w pierwszych minutach nie grał najlepiej, Poloniści swobodnie rozgrywali piłkę na połowie Śląska i skutecznie niwelowali nasz największy atut, czyli grę skrzydłami.
Drugi kwadrans to walka w środku pola i serie niecelnych podań piłkarzy WKS-u. Spotkanie mocno się zaostrzyło. Wszystkie groźne akcje podopiecznych trenera Tarasiewicza goście zatrzymywali faulami i w efekcie sędzia ukarał piłkarzy Polonii sześcioma żółtymi kartkami w przeciągu kilku minut.
W 31. minucie gospodarze mogli wyrównać, kiedy piłkę z rąk wypuścił Sebastian Przyrowski, jednak po jego błędzie żaden z naszych napastników nie dobiegł do futbolówki. Dziesięć minut później Sebastian Mila świetnie podał do Łudzińskiego, ten próbował dośrodkować, ale Mynar wybił na rzut rożny. W pierwszej połowie sytuacji strzeleckich było "jak na lekarstwo".
W ostatnich minutach przed końcem pierwszej odsłony Śląsk uzyskał wyraźną przewagę. Swoje rajdy lewą stroną rozpoczął Janusz Gancarczyk. Obrońcy Polonii zostawiali mu coraz więcej miejsca, bali się faulować, wiedząc, że sędzia Włodzimierz Bartos bez skrupułów karał żółtymi kartkami.
Gospodarze od początku drugiej połowy narzucali tempo gry. Śląsk dominował, ale nie umiał przełożyć tego na wynik. W 56. minucie na czystą pozycję wybiegał Tomasz Szewczuk, kiedy w polu karnym sfaulował go Tomasz Jodłowiec. Zawodnik Polonii ukarany został drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartką i wyleciał z boiska. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Przemysław Łudziński, ale fatalnie spudłował, marnując doskonałą okazję do wyrównania.
Śląsk grał lepiej z minuty na minutę. Pomocnicy zaczęli kreować coraz groźniejsze akcje, które najczęściej marnował Tomasz Szewczuk, strzelając zbyt lekko, lub prosto w ręce Przyrowskiego. Polonia zamknęła się na własnej połowie i wszystkimi zawodnikami broniła swojej bramki przed ciągłymi atakami Śląska. Ani Szewczuk, ani Łudziński nie mogli znaleźć sposobu na sforsowanie obrony rywala. W 71. minucie jedna z nielicznych akcji przyjezdnych mogła pozbawić nas szans na korzystny rezultat. Celeban pomylił się podając do Mili, piłkę przejęła Polonia, ale kontratak zatrzymał ten sam piłkarz, który sprokurował błąd.
W 73 minucie bliski zdobycia gola był Vuk Sotirović. Serb przedarł się w pole karne gości, ogrywając dwóch obrońców, lecz jego strzał poszybował nieco nad bramką Przyrowskiego.
W tym spotkaniu wyraźnie brakowało precyzji przy podaniach. Słabo w tym elemencie spisała się niemal cała drużyna WKS-u. Wyjątkowo często mylił się Sebastian Mila. W 79. minucie mógł zostać bohaterem meczu, ale jego strzał z szesnastu metrów odbił się od jednego z obrońców rywali i piłka przeleciała minimalnie obok lewego słupka bramki Polonii.
Mimo przewagi jednego zawodnika, wrocławski zespół nie zdołał pokonać dzisiejszego oponenta. Zmasowana obrona Polonii w drugiej połowie dała oczekiwane efekty. Na ostatnie minuty Ryszard Tarasiewicz desygnował na boisko Remigiusza Sobocińskiego i na placu gry znajdowało się już czterech napastników Śląska. Niestety jednak wrocławianie nie zdołali wywalczyć nawet jednego punktu.
Śląsk Wrocław (0:1) Polonia Warszawa
Łukasz Trałka 7
Śląsk: Wojciech Kaczmarek – Krzysztof Wołczek, Piotr Celeban, Jarosław Fojut (87 Remigiusz Sobociński), Mariusz Pawelec – Marek Gancarczyk, Wojciech Górski (68 Vuk Sotirović), Sebastian Mila, Janusz Gancarczyk – Przemysław Łudziński, Tomasz Szewczuk.
Polonia: Sebastian Przyrowski – Radek Mynar, Tomasz Jodłowiec, Piotr Dziewicki, Jarosław Lato – Marek Sokołowski, Łukasz Piątek, Igor Kozioł, Radosław Majewski (81 Krzysztof Gajtkowski), Łukasz Trałka – Daniel Gołębiewski (61 Lazarevski)
Żółte kartki: Wojciech Kaczmarek, Sebastian Mila, Mariusz Pawelec (Śląsk), Daniel Gołębiewski, Łukasz Trałka, Tomasz Jodłowiec, Radek Mynar, Igor Kozioł (Polonia)
Sędziował: Włodzimierz Bartos (Łódź)
Czerwona kartka: Tomasz Jodłowiec (za drugą żółtą)
Widzów: 8500