Remis Śląska ME

W środowym spotkaniu na stadionie przy ulicy Oporowskiej piłkarze Śląska Wrocław ME zremisowali z młodą drużyną Wisły 1:1(0:0). W 57 minucie po pięknym strzale Górala na prowadzenie wyszli gospodarze. Goście wyrównali w 68 minucie za sprawą Papieża. Wisła do Wrocławia przyjechała z dwoma wracającymi po kontuzji zawodnikami pierwszej drużyny Cleberem oraz Peterem Singlarem. W drużynie Śląska na boisku w pierwszym składzie wybiegli na co dzień trenujący z pierwszą drużyną Dariusz Góral oraz Bartosz Kaśnikowski.
Od pierwszych minut spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. Gra toczyła się głównie w środku pola. Pierwsi groźnie zaatakowali Wrocławianie. W 11 minucie po ładnej akcji Menzel wbiegł w pole karne i płaskim strzałem próbował zaskoczyć Jarosińskiego, jednak bramkarz Wisły popisał się dobrą interwencją. Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Kaśnikowski. Obrońca gospodarzy uwolnił się spod krycia i zdołał uderzyć futbolówkę głową, jednak piłka po tym strzale poleciała nad bramką. Minutę później po rajdzie lewą stroną Abramowicz wbiegł w pole karne i próbował oddać strzał, który został zablokowany przez wracającego Singlara. Wisła swoich szans szukała przy dośrodkowaniach w pole karne, jednakże dobrze w polu karnym interweniował Kaśnikowski. Swoją najlepsza okazję Wiślacy mieli 24 minucie. Papież po błędzie obrony znalazł się w doskonałej sytuacji, jednakże w ostatniej chwili jego uderzenie zablokował Kaśnikowski. Chwile później znów bliscy szczęścia byli wrocławianie a dokładnie Menzel. Pomocnik Śląska dostał dokładne podanie od Więzika i z pierwszej piłki uderzył na bramkę Jarosińskiego. Świetnie zachował się golkiper gości, który sparował piłkę. Do końca tej części gry żadna z drużyn nie zdołała już skonstruować groźnej sytuacji.
Druga cześć gry od pierwszych minut stała na wyższym poziomie od pierwszej. Obydwie drużyny próbowały przechylić szale zwycięstwa na swoja stronę. W 51 minucie bliski szczęścia był Barski, który z 5 metrów strzałem głową nie zdołał skierować piłki do bramki Jarosińskiego. Kilka minut później podopieczni Tomasza Kulawika przeprowadzili świetną drużynową akcje po której sam na sam z Trojanem znalazł się Jeleń. Napastnik Wisły uderzył piłkę wprost w Trojana. W 57 minucie po fenomenalnym strzale Górala wrocławianie wyszli na prowadzenie. Napastnik Śląska wykorzystał dośrodkowanie Szuszkiewicza i strzałem z woleja z rogu pola karnego umieścił pilkę w siatce. W 69 minucie Papież dał Wiśle wyrównanie. Wykorzystał on podanie wzdłuż bramki Kozieła i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Po wyrównaniu cały czas grę prowadzili mieli goście. Wrocławianie swoich szans szukali w szybkich atakach. W jednej z takich akcji bliski szczęścia był Menzel, ale futbolówka po jego strzale przeleciała obok słupka bramki gości. W 85 minucie powinno być 2:1 dla Wisły. Sam na sam z Trojanem znalazł się Brud. Golkiper Śląska dobrze wyszedł z bramki zmuszając pomocnika „Białej Gwiazdy” do odegrania futbolówki do Rajfura, którego strzał z 10 metrów ofiarnie zablokował Bąk.
Śląsk Wrocław ME – Wisła Kraków ME 1:1(0:0)
Góral 57' - Papież 68'
Śląsk: Trojan – Szuszkiewicz, Barski, Kaśnikowski, Bąk – Abramowicz (65' Garyga), Milczarek (80' Gul), Menzel, Jędrzejowski - Więzik, Góral
Wisła: Jarosiński – Singlar, Cleber, Cyzio (, Cygal (64' Ligenza) – Rado(46' Kozieł), Zalewski (77' Masiuda), Brud, Papież – Jeleń(84' Majcherczyk), Batko (46' Rajfur)
Sędzia: Piotr Wasielewski