Remis w Oleśnicy

Śląsk zremisował z Pogonią Oleśnica w towarzyskim spotkaniu 1:1. Na trybunach iście piknikowa atmosfera, piłkarzy obu zespołów dopingowali członkowie oleśnickiego fanklubu Śląska Wrocław, którzy dość licznie, zważywszy na rangę spotkania, zjawili się na stadionie.

Mecz był stosunkowo wyrównany. Już w pierwszych minutach Śląsk mógł i powinien wyjść na prowadzenie. W ósmej minucie Sebastian Mila doskonałym prostopadłym podaniem uruchomił Piotra Ćwielonga, ten popędził na bramkę Jarosława Musiałka, ale po chwili nieco zlekceważył bramkarza Pogoni, strzelając bardzo lekko i prosto w ręce.


 

Chwilę potem gospodarze mieli swoją dogodną okazję do zdobycia gola. Prawą stroną boiska ruszył Krzysztof Bezak, podał do Krzysztofa Molka, ten podprowadził piłkę i strzelił w kierunku krótkiego słupka bramki Wojciecha Kaczmarka, ale golkiper Śląska był dobrze ustawiony i obronił uderzenie.

Kwadrans po pierwszym gwizdku kibice doczekali się pierwszego mocnego strzału, zza pola karnego mocno uderzył Sebastian Mila, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.

W pierwszej połowie piłkarze nie narzucili specjalnie wysokiego tempa. Od czasu do czasu raz jedni, raz drudzy konstruowali ciekawe akcje, które jednak w większości przypadków kończyły się niecelnymi strzałami. Tak było również w 32. minucie po ładnej akcji Pogoni strzelał Bezak, ale piłka w bezpiecznej odległości minęła bramkę Kaczmarka. Już dwie minuty później oleśniczanie stworzyli sobie najgroźniejszą dotąd okazję do objęcia prowadzenia. Krzysztof Molka wbiegł z piłką w pole karne, minął Kaśnikowskiego i fatalnie pudłując nie wykorzystał błędu golkipera Śląska, który nie potrafił wybić futbolówki.
Na dwie sytuacje Pogoni Śląsk odpowiedział równie groźnym atakiem. Kilkanaście minut przed końcem pierwszej części gry Socha wdał się w drybling w polu karnym gospodarzy, ograł obrońcę i zagrał przytomnie do Gancarczyka, a ten zdecydował się na strzał z pierwszej piłki, lecz dobrze ustawiony Musiałek nie dał się pokonać.

Najbardziej wyróżniającym się piłkarzem w pierwszej połowie był Tadeusz Socha. Prawy obrońca wrocławian bardzo często włączał się do akcji ofensywnych, dryblował co rusz, ogrywając rywali.
Drugą połowę mocnym akcentem rozpoczęli goście. Śląsk od razu po gwizdku arbitra rozpoczął akcję bramkową, którą ładnym strzałem w długi róg wykończył Marek Gancarczyk i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Pogoń nie poddała się po stracie gola. Gospodarze z wielką ochotą konstruowali akcję ofensywne.

Pogoń postraszyła Śląsk w drugiej połowie. Po niecałej godzinie meczu oleśniczanie doprowadzili do wyrównania. Strzelcem gola Michał Michalec, który pokonał Kaczmarka strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

WKS starał się jak najszybciej ponownie wyjść na prowadzenie. Wrocławianie znacznie częściej atakowali, bardzo aktywny był Patryk Jędrzejowski, który zmienił w drugiej połowie Ćwielonga, jednak z każdą kolejną minutą ataki Śląska stawały się co raz mniej przekonujące. Swoją szansę w końcówce ponownie miał Michalec, ale ostatecznie Pogoń zremisowała ze Śląskiem 1:1.

Pogoń Oleśnica – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Michalec 61’ - M. Gancarczyk 46’


Pogoń: Musiałek - Zmyślony (59' Kwiecień), Sepetowski, Michalec, Antosiewicz (46’ Rostowski) - Smyczyński (62' Kubiak), Szweda, Michalewski (59' Siedlecki), Sukhomlyn - Bezak (46’ Jurkiewicz), Molka.


Śląsk: Kaczmarek (73' Trojan) – Socha, Kaśnikowski, Łukasiewicz (73' Szuszkiewicz), Wołczek (62' Abramowicz) – Gancarczyk, Dudek, Mila (62' Menzel), Ćwielong (62' Jędrzejowski) – Góral, Szewczuk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.