REZERWY: Czas na rewanż (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Marcin Folmer
Patrząć na bilans spotkań drużyny rezerw Śląska prowadzonej przez Krzysztofa Wołczka, trudno nie odnieść pewnego rodzaju deja vu. Druga drużyna WKS-u posiada bowiem tyle samo wygranych (1) i remisów (3), co ekipa prowadzona przez Jacka Magierę w ekstraklasie. A niedzielny przeciwnik jest z gatunku tych niewygodnych, bo na Oporowską przyjedzie Lech II Poznań. Zwycięstwo byłoby idealną przystawką przed daniem głównym dnia w postaci wyjazdu pierwszej drużyny do Gliwic.
Warto zaznaczyć na wstępie, że obydwa zespoły legitymują się identyczną ilością zdobytych punktów w ligowej stawce (6), jednak to Śląsk dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu jest o jedno miejsce wyżej (8. pozycja w tabeli). Do tego, rewelacja ubiegłego sezonu II ligi nie przegrała jeszcze żadnego spotkania, a ekipa prowadzona przez Artura Węskę ma za sobą 2 potyczki zakończone zerowym dorobkiem punktowym.
Niespodzianka na start
Już w pierwszej kolejce tegorocznej ligowej kampanii przyszło zmierzyć się Lechowi z beniaminkiem II ligi, Radunią Stężyca. Zespół prowadzony przez Sebastiana Letniowskiego sprawił prawdziwą sensację, pokonując faworyzowanego Kolejorza 1:0. Kolejne 2 mecze lechitów to już udana próba udowodnienia wyższości. Boleśnie przekonał się o tym inny beniaminek, Wisła Puławy, który poległ w rozmiarze 1:4. Mecz ze Zniczem to już nieco skromniejsza forma wygranej, bo tylko 1:0. Krótką serię zwycięstw przerwał dopiero Ruch Chorzów. W ubiegłym tygodniu Niebiescy także zbytnio nie próżnowali i wywieźli ze stolicy Wielkopolski jednobramkową zaliczkę, która wystarczała do zdobycia kompletu punktów.
Szansa na rewanż
Jakie nastroje panują natomiast we wrocławskiej drużynie? Z pewnością piłkarze są spragnieni 3 punktów, ponieważ ostatni pełny pakiet zdobyli jeszcze na początku sierpnia, przeciwko Pogoni Siedlce (3:0). Od tego czasu zespół zanotował 2 remisy z rzędu, a ostatni, środowy podział punktów w Bełchatowie wcale nie był taką oczywistością, bo to gospodarze przeważali, o czym mówił po meczu trener Wołczek.
- Spotkanie raczej ze wskazaniem na gospodarzy, skończyło się remisem. Graliśmy dzisiaj słaby mecz, jesteśmy ciut rozczarowani. Za słabo budowaliśmy grę, musimy przeanalizować z jakiego powodu, ale na pewno była to ambitna i agresywna postawa GKS Bełchatów -
- skomentował szkoleniowiec wrocławian.
Na Lecha zawodników nie trzeba dodatkowo motywować, a niczym płachta na byka działa na nich jeszcze jeden czynnik. A mianowicie jest to fakt, iż obydwa mecze pomiędzy tymi drużynami w tamtym sezonie rozstrzygnął na swoją korzyść Lech, odpowiednio 2:1 u siebie i 1:0 na wyjeździe. W niedzielne popołudnie nie będzie miejsca na dywagacje. Spotkanie poprowadzi sędzia Marcin Kochanek z Opola.
Śląsk II Wrocław - Lech II Poznań, niedziela, 22 sierpnia, godz. 12:00, Stadion Oporowska