REZERWY: Krocz wraca i robi różnicę
fot.: Rafał Sawicki
Drugi zespół Śląska Wrocław znowu ma swojego lidera. Szymon Krocz po półrocznym wypożyczeniu na zaplecze ekstraklasy, przywdział kapitańską opaskę i błyszczał w pierwszym spotkaniu nowego sezonu II ligi. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Gdyby nie Szymon Krocz, Śląsk II Wrocław nie miałby co marzyć o zdobyczy punktowej na inaugurację nowego sezonu II ligi. Napastnik drugiego zespołu zielono-biało-czerwonych w sobotnim meczu przeciwko Raduni w Stężycy (3:3) dwukrotnie wpisał się na listę strzelców pokazując, że w trakcie nieobecności przy Oporowskiej nic nie stracił ze swojej jakości. Krocz minioną rundę spędził na wypożyczeniu do pierwszoligowego wówczas Górnika Polkowice, gdzie jednak szybko zniknął z radarów. Jego bilans zatrzymał się na 45 minutach w debiucie (porażka 0:2 z Chrobrym Głogów Ivana Djurdjevicia), a później dochodziły do nas informacje o pozaboiskowych problemach zawodnika, o czym więcej pisaliśmy między innymi TUTAJ. Sobotni występ przypomniał jednak, że w II lidze ciągle stać go na bardzo atrakcyjne granie.
SKUTECZNE ODPOWIEDZI
W Stężycy szczególnie imponująca była akcja, po której Krocz drugi raz pokonał Kacpra Tułowieckiego. Zawodnik Śląska II dynamicznie wbiegł w pole karne i wymanewrował obrońców, po czym spokojnie posłał piłkę do bramki. Wcześniej występujący z kapitańską opaską 22-latek wykorzystał również rzut karny, a jedyny powód do zmartwienia stanowi fakt, że jego zespół w łatwy sposób wypuścił z rąk komplet punktów. Każda z trzech sobotnich bramek w Stężycy dawała wrocławianom prowadzenie, jednak za każdym razem skuteczna okazywała się odpowiedź uczestnika niedawnych baraży o awans. Punkt na trudnym terenie w 1. kolejce można wziąć za dobrą monetę, a rosnąca forma Krocza do nawiązanie do czasów, gdy rezerwy wrocławian były rewelacją całej II ligi oraz tegorocznego okresu przygotowawczego.
BENIAMINKOWIE TO SZANSA
Występujący we Wrocławiu od początku 2019 roku Krocz w sezonie 2020/2021 dotrzymywał kroku rewelacyjnym Adrianowi Łyszczarzowi i Sebastianowi Bergierowi, a drużynie prowadzonej przez duet Piotr Jawny – Marcin Dymkowski w końcowym rozrachunku zabrakło punktu do startu w barażach o I ligę. Krocz w 35 meczach o punkty zanotował wówczas po pięć bramek i asyst trafiając choćby w ważnych starciach z faworyzowanymi Chojniczanką Chojnice (2:0) czy Motorem Lublin (3:2). Jego dobra dyspozycja przyda się również teraz, bo Śląsk II, na którego ławce ponownie siedzi Krzysztof Wołczek wolałyby uniknąć kolejnej nerwowej walki o utrzymanie, jak wiosną pod wodzą Arkadiusza Batora. W trzech najbliższych seriach gier szansa na punkty wydaje się konkretna, bo rywalami wrocławian będą beniaminkowie – kolejno Kotwica Kołobrzeg (23.07, 13:00 u siebie), Zagłębie II Lubin (30.07, 13:00 na wyjeździe) i Polonia Warszawa (7.08, 13:00 u siebie). We wtorek jako pierwsi poinformowaliśmy, że derby rezerw odbędą się na głównym stadionie Miedziowych.