Rok Elsner: Mam zamiar zaliczyć tu trochę spotkań i to na dobrym poziomie
Choć jest nowym nabytkiem Śląska Wrocław, już tej wiosny czeka go ciężka walka, by grać tu dłużej. Mowa o Roku Elsnerze, największej zagadce w ekipie Oresta Lenczyka przed rundą rewanżową.- To pożyteczny zawodnik, którego atutem jest, że może pomoc nam zarówno w środku pomocy, jak i w obronie. Nasi defensorzy mają na koncie dużo żółtych kartek - tłumaczył jego transfer Krzysztof Paluszek.Jednocześnie wrocławianie podpisali ze Słoweńcem zaledwie półroczną umowę z opcją ewentualnego przedłużenia o dalsze dwa lata. Tak, jakby sami nie byli do końca pewni, na co stać obieżyświata.
Przedłużą ze mną kontrakt. Mam zamiar zaliczyć tu trochę spotkań i to na dobrym poziomie - bojowo zapowiada 25-letni zawodnik.
Piłkarza o tak oryginalnym CV w Śląsku nie było od lat. Elsner, choć Słoweniec, wychowywał się we Francji. Zaczynał w klubie OGC Nice, gdzie kończył karierę jego ojciec (brązowy medalista letnich IO w Los Angeles w 1984 roku z kadrą Jugosławii), ale za chlebem jeździł po całej Europie. A dwa lata temu trafił nawet do ligi... Kuwejtu.
- Przyjemne miejsce do życia. Pomijając, że jest tam czasem 40 stopni. Do dziś pamiętam, że zaraz po moim przyjeździe graliśmy mecz w Dubaju. Chwilę po wyjściu na boisko, dosłownie chlupotało mi w butach - opowiada piłkarz.
- Poziom jest tam zupełnie niezły. Szejkowie sprowadzają wielu piłkarzy z Brazylii i Argentyny, którzy w niejednej lidze w Europie mogliby sporo pokazać - zapewnia Elsner.
źródło: Przegląd Sportowy