Romuald Szukiełowicz: To były wielbłądy
- Spotkały się dwie drużyny, które potrzebują punktów jak tlenu. Przegraliśmy mecz, który był nie do przegrania - powiedział trener Śląska po porażce 1:2 (1:1) w Białymstoku. Ma pan pretensje do bramkarza?
A pan by miał?
Co to znaczy: nie do przegrania?
Nie rozumiem, jak w taki sposób można stracić bramki. To nie były błędy, ale wielbłądy. Nie chcę nikogo indywidualnie oceniać, ale strzał przy drugim golu mijał bramkę o pół metra.