Schwarz: Mam nadzieję, że będę pomocnikiem

Schwarz: Mam nadzieję, że będę pomocnikiem

fot.: slaskwroclaw.pl

Zakontraktowany przed miesiącem nowy zawodnik Śląska Wrocław w rozmowie z klubową stroną opowiedział o początkach swojej kariery i nadziejach związanych z transferem na Oporowską. Więcej o charakterystyce Petra Schwarza możecie dowiedzieć się TUTAJ.



 

Wychowywałeś się blisko granicy polsko-czeskiej. Czy to znaczy, że już od najmłodszych lat często odwiedzałeś nasz kraj, czy dopiero po transferze do Rakowa Częstochowa lepiej poznałeś Polskę?

Teraz czuję się już jak w domu, ale kiedy byłem mały, to zupełnie nic nie wiedziałem o Polsce. Mówię poważnie. Do 26. roku życia grałem w Hradec Kralove i w ogóle nie bywałem w tym kraju. Przyszedłem do Rakowa, poznałem czym jest Polska, a teraz rozpoczynam już czwarty rok tutaj. Jestem bardzo zadowolony.

Twoja pasja do sportu to nie tylko piłka nożna. W młodości trenowałeś kolarstwo, a nawet skoki narciarskie.

Jak byłem młody to uprawiałem trzy sporty – futbol, a także właśnie kolarstwo i skoki. Mówiąc szczerze, nie chciałem grać w piłkę. Chciałem być bramkarzem w hokeju, ale rodzice zdecydowali, że mam zostać przy piłce nożnej i pozostałe dwa sporty musiałem odpuścić. Natomiast cały czas lubię te inne dyscypliny, myślę, że po karierze coś tam jeszcze spróbuję. Gdy trenowałem skoki narciarskie miałem fajne konkursy, kiedy wygrywałem puchary. Mój rekord to 27 metrów, więc myślę, że to dużo. Później jednak już nie dawałem rady i skupiłem się na piłce nożnej.

Ostatnie miesiące były dla Ciebie bardzo intensywne – zmieniłeś klub, wziąłeś ślub. Sporo stresu to Cię kosztowało?

Nie denerwowałem się. Czułem tę zmianę, której chciałem - byłem przygotowany na nowe miasto i na nowy klub. Myślę, że wszystko się dla mnie świetnie udało. Żona jest zadowolona, mam nadzieję, że tak będzie nadal.

Kiedyś grałeś wyżej, bliżej pozycji numer „10”, a ostatnio nieco niżej, nawet w obronie. Jak ważna jest uniwersalność zawodnika w środku pola?

Myślę, że mogę zagrać na każdej pozycji, jaka jest na boisku – obrońcę, pomocnika i napastnika, ale najlepiej się czuję w środku pomocy. Tam mogę bronić, a także atakować, to jest taka moja optymalna pozycja. Kiedyś występowałem jako „10”, pod napastnikami, a ostatni rok na obronie. Tak się ułożyło, ale mam nadzieję, że w Śląsku wrócę do pozycji pomocnika.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.