Sebastian Dudek: Fajnie, że strzał mi wyszedł

Zapraszamy do zapoznania się z zarejestrowanym po meczu Dundee United - Śląsk Wrocław wywiadem z bohaterem dzisiejszego spotkania Sebastianem Dudkiem.


 

W drugiej połowie udało się wywalczyć korzystny wynik…

Chcieliśmy strzelić tę bramkę, gra się w drugiej połowie uspokoiła, tempo osiadło, piłek trochę szło i bramkarze mieli z tym problemy. Fajnie, że strzał mi wyszedł i cieszę się ze zdobytej bramki.

Z czego wynikał słaby początek? Wyszliście zbyt spięci, a może zbyt pewni siebie?

Na pewno nie byliśmy zbyt pewni siebie. Rywale zaczęli grać wysokimi piłkami, przebijać się w pole karne, zaczął się chaos, ale oni tak grają i poczuli, że to im wychodzi. Każda piłka była wrzucana w pole karne i te główki jednak przegrywaliśmy, chociaż spodziewaliśmy się, że tak będzie, ale chodziło o to, żeby asekurować zawodników, a nie robiliśmy tego i wyszedł ten pierwszy strzał, potem drugi. Podnieśliśmy się jednak i to jest najważniejsze dla nas. Było 2:1, 3:1, a skończyło się szczęśliwym dla nas wynikiem 3:2. Popełnialiśmy błędy, musimy wyciągnąć z tego meczu wnioski, ale jesteśmy zespołem i daliśmy sobie radę.

Co trener mówił w szatni? Uspokajał was? Mówił, że jeszcze jest szansa?

Na pewno podtrzymywał nas na duchu, było jeszcze 45 minut, jeśli można w pierwszej połowie strzelić cztery bramki, to czemu w drugiej nie można odwrócić losów spotkania. Sami się motywowaliśmy, chcieliśmy wyjść i strzelić bramkę która da nam awans i to udało się.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.