Sebastian Mila: Będę walczył o Euro 2012
Piłkarze Śląska od poniedziałku przebywają w czeskim Nymburku, gdzie pod okiem nowego szkoleniowca, Oresta Lenczyka, pracują nad mankamentami w grze obronnej oraz nad siłą. To wszystko ma zaprocentować w meczach ligowych po przerwie na reprezentację. – Coś drgnęło w naszej grze – mówi Sebastian Mila. Pomocnik wrocławian zdradził także, że nie zrezygnował z walki o powołanie do kadry Franciszka Smudy. – Reprezentacja? Powalczę o swoją szansę – deklaruje kapitan Śląska. Sebastian Mila jest nie tylko kapitanem drużyny, ale uznawany jest także za lidera i mózg Śląska w ofensywie. Czy podobną rolę przewiduje dla niego trener Lenczyk? – Nie rozmawialiśmy o tym. Wszystko pokaże czas, zobaczymy jak będzie wyglądała nasza współpraca z trenerem. Jeśli będzie wszystko w porządku, to fajnie, a jak nie, to będę musiał sobie szukać nowego klubu – deklaruje odważnie Mila.
Liga ligą, Śląsk Śląskiem, ale poza tym wszystkim jest jeszcze reprezentacja. Przykład Andrzeja Niedzielana, który wraca do kadry po trzydziestce, czy Dariusza Pietrasiaka, który w wieku 30 lat debiutował w kadrze (meczem z Australią 1:2), pokazuje, że ciężką pracą można wiele osiągnąć. Czy pomocnik Śląska widzi się jeszcze w koszulce z orłem na piersi?
- Każdy piłkarz myśli o reprezentacji i ja także. Ostatnie powołania pokazują, że każdy może dostać szansę. Czy miałem jakiś kontakt z trenerem Smudą? Nie, bo na razie nie było takiej potrzeby, ale będę walczył o swoją szansę w kadrze. Na Euro 2012 Polska zagra we Wrocławiu i chyba każdy zawodnik marzy o tym, żeby zagrać w takiej imprezie na swoim stadionie. Jeśli jednak nie znajdę się w reprezentacji na te mistrzostwa, to z wielką przyjemnością zasiądę na trybunach i będę trzymał kciuki za polskich piłkarzy – kończy Mila.
źródło: onet.pl