SIEDEM

Śląsk Wrocław rozgromił Arkę Nowa Sól 7:0. Trener Ryszard Tarasiewicz w imieniu drużyny zadedykował zwycięstwo Kubie Małeckiemu. Radosław Janukiewicz nie stracił gola w piątym kolejnym meczu. Za to bramkarza gości sam Marcin Wielgus pokonał aż czterokrotnie.


 

O kryzysie sprzed miesiąca wszyscy we Wrocławiu już chyba zapomnieli. Śląsk odniósł pięć kolejnych zwycięstw, nie stracił gola, zdobywając aż 15 bramek. Beniaminek z Nowej Soli starał się groźnie atakować, ale w obronie był bez szans.

Już w 12. minucie składna akcja gospodarzy zakończyła się celnym strzałem. Krzysztof Ulatowski uruchomił podaniem Dariusza Filipczaka, który niemal z linii końcowej boiska dograł do Tomasza Kosztowniaka, a ten silnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Damianowi Perwińskiemu.

W 32. minucie uderzenie Marka Kowalczyka golkiper Arki zdołał sparować,ale wprost pod nogi nabiegającego Wielgusa, który z bliska trafił do pustej bramki. Jeszcze przed przerwą było już 3:0. Krzysztof Wołczek zagrał w uliczkę do Mateusza Kasprzyckiego, który w polu karnym znalazł Kosztowniaka, a ten ostatni kropnął pod poprzeczkę.

Tempo gry znacznie spadło w drugiej połowie. Jednak w końcówce Śląsk z łatwością dziurawił bramkę przyjezdnych. Znakomitą skutecznością popisał się Wielgus, a tylko piąty gol został sprezentowany przez obrońców z Nowej Soli. Zaś rajd i uderzenie Krzysztofa Ostrowskiego było ozdobą spotkania.

Śląsk - Arka 7:0 (3:0)

Kosztowniak (12., 43.), Wielgus (32., 70., 78., 90.), Ostrowski (83.). Sędziował Maciej Wieczorek (Szczecin). Żółta kartka: Olejnik. Widżów 2.000.

Śląsk: Janukiewicz - Wołczek, Ignasiak, Lis - Kasprzycki (70. Hajdamowicz), Szewczyk, Ulatowski, Wielgus, Filipczak (46. Ostrowski) - Kowalczyk, Kosztowniak (82. Sztylka)

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.