Słabo na wyjazdach, dobrze na Górnym Ślasku
Po raz 11. z rzędu, w tym 10. w ekstraklasie, piłkarze Śląska wracają z wyjazdowego meczu bez zwycięstwa. Na szczęście wrocławianie wciąż nie przegrywają na Górnym Śląsku – po raz ostatni w najwyższej klasie rozgrywkowej ulegli na tym terenie w 2001 r. Wreszcie też udało im się nie stracić gola na obcym terenie. Od 16 maja ubiegłego roku wrocławscy kibice czekają na triumf ich pupili poza stadionem przy Oporowskiej. Wówczas podopieczni Ryszarda Tarasiewicza pokonali w Gliwicach Piasta (1:0) dzięki trafieniu Tomasza Szewczuka. W kolejnych występach ponieśli 6 porażek notując 4 remisy oraz odpadli po rzutach karnych z Pucharu Polski.
Wyjątkowo mizernie wygląda zdobycz bramkowa WKS-u w tym okresie: tylko 5 goli nie licząc pojedynku w Ząbkach, a jedynie kontuzjowanemu obecnie Markowi Gancarczykowi udało się skierować piłkę do siatki przeciwnika więcej niż raz. Śląsk nie zdobył bramki na wyjeździe od 266 minut, odkąd Sebastian Mila doprowadził do remisu w Gdyni z Arką (1:1). Takiej serii wrocławscy napastnicy nie notowali od prawie 3 lat, kiedy to za kadencji Jana Żurka nie potrafili strzelić gola w 4 kolejnych wyjazdach (z Kmitą Zabierzów 0:2, Stalą Stalowa Wola 0:0, Lechią Gdańsk 0:0 i Górnikiem Polkowice 0:1), czyli przez 423 minuty.
W ekstraklasie w sezonie 2001/02 wrocławian dopadła strzelecka niemoc na 274 minuty: po golu Marcina Wasilewskiego już w 2. minucie pojedynku we Wronkach z Amicą (1:1) czyste konto zachowali bramkarze Radomska (0:1) i Górnika Zabrze (0:1), dopiero Rafał Naskręt pokonał golkipera Stomilu Olsztyn (1:1) w 6. minucie. Czy uda się uniknąć powtórki? Zadanie dość karkołomne biorąc pod uwagę, że najbliższy mecz w roli gości WKS rozegra na boisku zdecydowanie najlepszej defensywy w lidze, Legii Warszawa.
W minionym sezonie wszystkie wygrane poza Wrocławiem zespół Tarasiewicza uzyskał na Górnym Śląsku. Na tym terenie w ekstraklasie nie ponieśliśmy porażki od 24 listopada 2001 r., od wspomnianej przegranej w Zabrzu, którą zapewnił w doliczonym czasie gry Błażej Radler. Odtąd w 6 występach Śląsk trzykrotnie triumfował i tyle samo razy dzielił się punktami. Przed nami tej wiosny jeszcze 3 wizyty na wschodzie regionu (Chorzów, Gliwice, Wodzisław Śląski) i oby ta passa trwała.
Właśnie na stadionie Piasta bowiem WKS po raz ostatni aż do soboty nie stracił gola na wyjeździe. Kolejnych 10 rywali znajdowało sposób na naszą obronę, która w obecnym sezonie jako jedyna traciła bramkę w każdym występie w roli gości.