Śląsk – Górnik Z. po raz 71

Po półtorarocznej przerwie znów witamy we Wrocławiu zabrzańskiego Górnika. To rywal, z którym WKS potykał się najczęściej w swojej historii. W ekstraklasie oba kluby mierzyły się już 58 razy, ponadto dwukrotnie rywalizowały w II lidze, raz w meczu o Superpuchar Polski, w 7 spotkaniach Pucharu Polski oraz 2 Pucharu Ligi. Po półtorarocznej przerwie znów witamy we Wrocławiu zabrzańskiego Górnika. To rywal, z którym WKS potykał się najczęściej w swojej historii. W ekstraklasie oba kluby mierzyły się już 58 razy, ponadto dwukrotnie rywalizowały w II lidze, raz w meczu o Superpuchar Polski, w 7 spotkaniach Pucharu Polski oraz 2 Pucharu Ligi.
Do tej pory 18 razy zwyciężali wrocławianie, tyle samo razy padał remis, zaś w 32 starciach górą byli zabrzanie. Śląsk strzelił 72 bramki, a stracił aż 112. Remisowy jest bilans gier na naszym terenie. Oba kluby triumfowały w 14 pojedynkach, a tylko w 7 wynik był nierozstrzygnięty. Więcej goli uzyskali goście, którzy 48 razy trafiali do naszej siatki przy 45 celnych strzałach WKS-u.
W najwyższej klasie rozgrywkowej Śląsk odniósł 17 zwycięstw, tyle samo razy wynik był nierozstrzygnięty, zaś w 24 przypadkach górą byli zabrzanie. Wrocławianie strzelili temu przeciwnikowi 63 gole i, choć straciliśmy aż 84, jest to naszym klubowym rekordem (tyle samo wbiliśmy również Pogoni Szczecin). U siebie mamy dodatni bilans. Składają się na niego 14 wygranych, 6 remisów i 9 przegranych, 41 goli zdobytych i 34 stracone.
W soboty Górnik wygrywał 10 razy, remisował 8, a tylko w 5 przypadkach przegrał. Łącznie strzelił tego dnia 39 bramek tracąc 20. We Wrocławiu jednak częściej lepsi byli miejscowi, którzy odnieśli 4 zwycięstwa przy 2 remisach i 3 sukcesach gości (gole 12:11).
W listopadzie oba zespoły spotkały się pięciokrotnie i tylko w pierwszej potyczce w tym miesiącu, 35 lat temu, wygrali wrocławianie (3:1) po uderzeniach Tadeusza Pawłowskiego, Janusza Sybisa i Mariana Balcerzaka. Pozostałe listopadowe boje toczyły się w Zabrzu, gdzie tylko w 1981 r. Śląsk nie przegrał (0:0).
Ten ostatni mecz rozegrano w ramach XIII kolejki. W tej serii spotkań WKS wygrał u siebie z Górnikiem 4 lata wcześniej (1:0) po trafieniu Józefa Kwiatkowskiego, zaś przed niemal 60 laty w II lidze doznał najwyższej klęski w swojej historii (0:7).
13. dnia miesiąca zabrzanie dwukrotnie gościli we Wrocławiu. W październiku 1996 r. remis (1:1) gospodarzom uratował ex-zabrzanin Bogusław Cygan, zaś 30 lat wcześniej w kwietniu Górnicy rozgromili Śląsk w ćwierćfinale Pucharu Polski (4:0).