Śląsk dawno nie był tak skuteczny

Śląsk dawno nie był tak skuteczny

fot.:

Brak punktów w szalonym starciu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza odwraca uwagę od kolejnego wyjątkowo efektywnego występu ofensywy Śląska. W dwóch poprzednich seriach gier w ekstraklasie nikt nie trafiał do siatki, tak często, jak piłkarze Jacka Magiery. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Osiem bramek zdobytych przez Śląsk w meczach z Wisłą Kraków (5:0) i Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (3:4) to wynik, który przykuwa uwagę. Pełnej satysfakcji nie ma, bo szalone strzelanie w Małopolsce w drugiej połowie października zaowocowało tylko trzema wywalczonymi punktami, jednak podtrzymanie skuteczności w dalszej części sezonu może się okazać bardzo wartościowe. Jednocześnie warto pamiętać, że okazji do kolejnych trafień w meczach z Białą Gwiazdą i Słonikami było bardzo dużo, a jeden gol w Niecieczy został anulowany ze względu na pozycję spaloną Erika Exposito. W tabeli ekstraklasy więcej goli od Śląska (23) przed 14. kolejką mają tylko Raków Częstochowa (24) oraz Lech Poznań (27).

OSTATNI RAZ Z PAWŁOWSKIM

Podobnej efektywności pod bramką przeciwników kibice zielono-biało-czerwonych nie mieli okazji obserwować od ponad trzech lat. Wówczas, w 8. i 9. kolejce sezonu 2018/2019, jeszcze pod wodzą Tadeusza Pawłowskiego wygrywali z Piastem (4:1) oraz Jagiellonią (4:0 w Białymstoku), zaś ligowe pogromy rozdzielili również całkiem udanym spotkaniem Pucharu Polski na terenie drugoligowej Olimpii Elbląg (3:0). Kilka tygodni później Śląsk wygrał jeszcze 5:0 z Miedzią w Legnicy, a na kolejny ekstraklasowy występ z pięcioma zdobytymi bramkami musiał poczekać aż do niedawnego meczu przy Reymonta (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ). Sęk w tym, że ofensywne popisy z jesieni 2018 roku niespecjalnie przekładały się na sytuację w tabeli, a święta Bożego Narodzenia wrocławianie spędzili tuż nad strefą spadkową.

JAGA (NIE) DO ZASKOCZENIA

Pomimo trzech porażek w czterech poprzednich meczach sytuacja Śląska teraz tak skomplikowana nie jest, a stawką piątkowej rywalizacji z Jagiellonią Białystok będzie utrzymanie kontaktu ze ścisłą czołówką. Charakterystycznym elementem gry wrocławian w tak dobrych dla ofensywy meczach z Wisłą Kraków i Bruk-Betem było szybkie narzucenie swoich warunków gry okraszone zdobytymi bramkami. Przy Reymonta udało się wspaniale – w 13. minucie było już 2:0, a skończyło się na pięciu ciosach. W Niecieczy bramkarz beniaminka po raz drugi do siatki musiał sięgnąć jeszcze wcześniej, ale uratował go wspomniany spalony Hiszpana i sprawy zupełnie wymknęły się wrocławianom z rąk. Próba podobnego zaskoczenia Jagiellonii może okazać się wyzwaniem – zespół Ireneusza Mamrota w obecnym sezonie stracił tylko jednego gola w pierwszym kwadransie (mniej, czyli po prostu żadnego w tym czasie tylko Pogoń oraz Lechia).

Początek piątkowego meczu 14. kolejki ekstraklasy Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok zaplanowano na godzinę 20:30.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.