Śląsk II kończy sezon na 2. miejscu!

Zespół Śląska II wygrał po bramce Jakuba Małeckiego 1:0 (0:0) w Polkowicach po heroicznym boju, a zwycięstwo na trudnym terenie, mimo problemów kadrowych, było zwieńczeniem udanego sezonu w IV lidze rezerw WKS-u. Po ostatnim gwizdku arbitra trener Wiesław Urycz mógł składać pokłony i bić brawa swoim podopiecznym, którzy pokazali charakter i dzięki wygranej z Górnikiem zakończyli rozgrywki na pozycji wicelidera, tym samym powtarzając wynik z zeszłego sezonu. W zespole Górnika wystąpili Michał Pędzich i Robert Kaźmierczak, którzy jesienią reprezentowali barwy WKS-u. „Kazik” wywalczył tytuł króla strzelców (31 goli), a za jego plecami uplasował się Kamil Biliński (21 bramek).Przed spotkaniem wrocławianie nie mieli powodów do radości – wąska kadra po potyczce z BKS-em Bolesławic została jeszcze bardziej uszczuplona. Kontuzji nabawił się Krzysztof Szewczyk, Tomasz Rudolf został ukarany czerwoną kartką, do Polkowic nie pojechał także Krzysztof Ostrowski. W dodatku na treningu urazu nabawił się Edwin Frey i jego występ stanął pod znakiem zapytania. Gdyby nie był on w stanie zagrać na murawie musiałby pojawić się bramkarz Krzysztof Wołkanowski lub trener Wiesław Urycz, który został wpisany jako rezerwowy do meczowego protokołu. Ostatecznie jednak do debiutu szkoleniowca w barwach Śląska nie doszło, na boisku pojawił się natomiast Janusz Gancarczyk, który w ostatnim czasie zaliczył występy przeciwko swoim dwóm byłym klubom – MKS-owi Oława i Górnikowi Polkowice. Gancarczyk ustawiony na pozycji wysuniętego napastnika był jednym z najlepszych aktorów sobotniego widowiska, które oglądała około setka widzów.
Pierwszą groźną akcje meczu przeprowadzili gospodarze – z 16 metrów uderzył Olszowiak, ale piłka poszybowała daleko od bramki. W odpowiedzi swe walory pokazał Gancarczyk, który urwał się obrońcy, wbiegł w pole karne, ale jego strzał z ostrego kąta został zablokowany. Chwile później z dystansu uderzał Gawron, a potem na kilkanaście minut gra uspokoiła się. Gospodarze, którzy byli faworytami tego spotkania nie mieli koncepcji na sforsowanie defensywy rezerw WKS-u, a najlepszą okazją w pierwszej połowie na zdobycie bramki mieli w 35 minucie, gdy po prostopadłym podaniu Kamil Wacławczyk znalazł się oko w oko z Dąbrowskim, jednak zamiast strzelać, próbował jeszcze odegrać do Roberta Kaźmierczaka, którego uderzenie został zablokowane. Bramkarz Śląska II nie miał wiele pracy, kilka minut wcześniej po rzucie wolnym uderzeniem z 25 metrów próbował go zaskoczyć Smoliński, jednak golkiper nie dał się zaskoczyć. Bliżsi objęcia prowadzenia byli wrocławianie. W 41 minucie Biliński uderzył z ostrego kąta, futbolówka odbiła się od słupka, następnie od pleców Penkovetza i wyszła w pole, dopadł do niej Janczak, ale trafił tylko w boczną siatkę.
Druga połowa rozpoczęła się wyśmienicie dla zmobilizowanych wrocławian – Gancarczyk dośrodkował do niepilnowanego Małeckiego, a ten uderzył z 10 metrów i piłka zatrzepotała w siatce, a rozgrywający bardzo dobry mecz pomocnik mógł z radością ucałować herb na koszulce. Gospodarze musieli zaatakować, co stworzyło okazje dla zawodników WKS-u do wyprowadzania kont. W 55 minucie po przechwycie piłki Biliński zagrał do Gancarczyka, ten zwiódł obrońcę i strzelił z 10 metrów, ale bramkarz zdołał odbić piłkę. Niewykorzystana okazja szybko mogła się zemścić, gdy z 40 metrów lobować Dąbrowskiego próbował R. Kaźmierczak, a piłka trafiła w słupek! Wrocławianie prowadząc jeszcze bardziej zwarli szyki defensywne, a po przechwycie piłki szybko przechodzili do kontrataków. Po takich akcjach na bramkę uderzali Janczak i Gancarczyk. Gospodarze mogli natomiast wyrównać w 70 minucie, gdy najpierw strzał z 10 metrów oddał K. Wacławczyk, Dąbrowski na spółke z Paradą zdołali odbić piłkę, a dobitkę R. Kaźmierczaka zablokował Gawron. W 75 minucie niewiele zabrakło, by Śląsk II prowadził2:0, gdy bramkarz Górnika po uderzeniu z 20 metrów Bilińskiego wypuścił piłkę z rąk ,ale szybko naprawił swój błąd. Ostatni kwadrans to próba ataków gospodarzy, jednak żaden z nich nie zakończył się powodzeniem i po ostatnim gwizdku arbitra wrocławianie mogli cieszyć się z udanego zakończenia sezonu.
Górnik Polkowice – Śląsk II Wrocław 0:1 (0:0)
Małecki 51’
Górnik: Penkovets - Zhdanov, Smoliński, D. Wacławczyk, Pędzich (69\' Tórz) - Burda (79\' Bukraba), K. Wacławczyk, Soboń, P.Kaźmierczak - Olszowiak (79\' Jeziorny), R.Kaźmierczak.
Śląsk II: Dąbrowski - Tarasiewicz, Parada, Mróz, Gawron - Janczak, Małecki, Wiliusz, Biliński, Frey - J. Gancarczyk.
