Śląsk II - Wisła Puławy. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Rafał Sawicki
Walka o utrzymanie staje się coraz trudniejsza dla Śląska II Wrocław. W niedzielnym meczu 31. kolejki II ligi zespół Arkadiusza Batora podejmie Wisłę Puławy, a margines błędu praktycznie się skończył.
Początek meczu 31. kolejki II ligi Śląsk II Wrocław - Wisła Puławy na stadionie przy ulicy Oporowskiej w niedzielę o godzinie 16:00 - TUTAJ znajdziecie naszą relację live.
Śląsk II do niedzielnego spotkania przystąpi z serią ośmiu ligowych meczów bez zwycięstwa, w trakcie której zainkasował tylko punkt - w siedmiu ostatnich prowadził go już Arkadiusz Bator. Porażki uniknął tylko w 28. kolejce w Ostródzie (1:1).
Wrocławianie w środku tygodnia przegrali z Radunią w Stężycy 2:4 i tak jak ekstraklasowy Śląsk kilka dni wcześniej, stracili trzy gole już w pierwszej połowie. W dwumeczu beniaminek zaskoczył ich łącznie aż dziewięć razy.
Śląsk II po 30 meczach jest drugą najgorszą defensywą II ligi (nie licząc wycofanego z rozgrywek zimą GKS Bełchatów). Wrocławianie w tym sezonie stracili 52 gole, słabszy jest tylko Sokół Ostróda, który już stracił szanse na utrzymanie (59).
Zespół Arkadiusza Batora ma już raptem cztery punkty przewagi nad strefą spadkową i Hutnikiem Kraków (plus lepszy bilans dwumeczu). Zespół ze stolicy Małopolski w niedzielę podejmie znaną Śląskowi II Radunię, pierwszy gwizdek o godzinie 17:00.
W rundzie jesiennej wrocławianie również szukali przełamania w meczu z Wisłą Puławy. Wtedy, pod wodzą Krzysztofa Wołczka, byli po czterech kolejnych spotkaniach bez zwycięstwa i wygrali 1:0 po golu Javiera Hyjka w doliczonym czasie gry.
Wisła Puławy jest beniaminkiem II ligi, do której wróciła po trzyletniej przerwie. Jej największym sukcesem pozostaje spędzony na zapleczu ekstraklasy sezon 2016/2017, a szkoleniowcem zespołu od listopada 2019 roku jest wielokrotnie łączony z pracą w polskiej elicie Mariusz Pawlak.
Drużyna z Puław nie zdobyła bramki w żadnym z dwóch poprzednich spotkań ligowych i to jej... najgorsza seria w tym sezonie. W środę Wisła zremisowała 0:0 z Ruchem Chorzów, a wcześniej przegrała 0:2 w Pruszkowie. Z poprzednich trafień cieszyła się przy okazji wygranej 2:0 w Elblągu w Wielką Sobotę.
Duma Powiśla, jak nazywana jest Wisła, w ostatnim czasie prezentuje bezkompromisową grę na wyjazdach. Dość powiedzieć, że poprzedni remis w roli gościa zanotowała 20 listopada w Bełchatowie (1:1), a w kolejnych sześciu meczach zanotowała zwycięstwo i aż pięć porażek.
Ostatnie wyjazdowe potknięcia Wisły Puławy sprawiają, że jest jedną z najsłabszych defensyw na obcych stadionach w II lidze. Beniaminek w tym sezonie stracił w roli gościa już 28 goli, nie licząc Bełchatowa, więcej tylko Hutnik (29) i... Śląsk II (31).
Najlepszymi strzelcami zespołu trenera Pawlaka są Portugalczyk Carlos Daniel i znany z występów w Legii Warszawa Adrian Paluchowski, którzy do tej pory zanotowali po osiem trafień. Sęk w tym, że ten pierwszy ostatniego gola strzelił 5 marca, a ten drugi jeszcze o tydzień wcześniej.
Podstawowym zawodnikiem Wisły Puławy jest 25-letni obrońca Łukasz Wiech, który w przerwanym pandemią sezonie 2019/2020 wywalczył awans do II ligi ze Śląskiem II, a wcześniej przy Oporowskiej występował też w latach 2013 - 2017.
W kontekście poniedziałkowego finału Pucharu Polski warto również zatrzymać się przy nazwisku Ariela Wawszczyka, który przykuł uwagę w tym turnieju rewelacyjnymi występami dla Błękitnych Stargard w sezonie 2014/2015. Wróżono mu ekstraklasową karierę, jednak nigdy w niej nie zadebiutował, a przez Podbeskidzie, Chrobrego, Olimpię Grudziądz i Motor, latem ubiegłego roku trafił do Puław.