Śląsk - Legia 0:5

Wreszcie! Po 10 latach piłkarze wrocławskiego Śląska zagrają w 1/8 finału Pucharu Polski. Podobnie jak w 2000 r. ich rywalami będą zawodnicy warszawskiej Legii. WKS przegrał wszystkie dotychczasowe mecze w tych rozgrywkach ze stołeczną ekipą. Dziś mecz nr 6.


 

Po raz pierwszy los skojarzył wojskowe kluby w sezonie 1971/72. Drugoligowcy z Wrocławia dwukrotnie nieznacznie ulegli w ćwierćfinałowej walce. U siebie po strzale Roberta Gadochy (0:1), zaś w stolicy na gole Gadochy i Kazimierza Deyny odpowiedział Stefan Białas (1:2). Ten ostatni już latem przeniósł się do Warszawy, gdzie jeszcze na wiosnę był trenerem Legii.
Warszawianie wówczas dotarli do finału, w którym ulegli Górnikowi Zabrze (2:5). Lepiej im poszło 9 lat później, kiedy znów w boju o półfinał zmierzyli się ze Śląskiem. Tym razem o awansie decydowało spotkanie na Stadionie Wojska Polskiego, a jego bohaterem był Mirosław Okoński – zdobywca obu bramek (2:0). Po triumfie nad Pogonią Szczecin (1:0) Legioniści sięgnęli po to trofeum, a następnie odpadli dopiero w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów z Dinamem Tbilisi.
Blisko 2 dekady przyszło czekać na kolejne pucharowe potyczki obu jedenastek. W 2000 r. spotkały się one w 1/8 finału przy Oporowskiej. WKS mimo szybkiego objęcia prowadzenia po uderzeniu Sławomira Nazaruka poniósł prawdziwą klęskę inkasując aż 6 goli. Na listę strzelców wpisywali się: Marcin Mięciel, Giuliano, dwukrotnie Cezary Kucharski, Jacek Zieliński oraz Bartosz Karwan. Przy stanie 1:4 trafił jeszcze Piotr Włodarczyk, ale była to tylko kosmetyka wyniku. Już jednak w następnej rundzie sposób na stołeczną jedenastkę znalazło Zagłębie Lubin (4:0, 0:1).
Znacznie bliżej sukcesu byli wrocławianie rok później, na tym samym boisku, tyle że rundę wcześniej. W ostatniej minucie meczu rzutu karnego nie wykorzystał Dariusz Filipczak, co zemściło się w dogrywce. Na 2 minuty przed jej końcem Karwan dał awans Legii, która odpadła w ćwierćfinale z Ruchem Chorzów (2:4, 1:0). Co ciekawe kibice Śląska musieli aż 10 lat czekać na ponowny bój ich ulubieńców o ćwierćfinał i znów zagramy w nim z ekipą z Łazienkowskiej.
W 1/8 WKS zagra po raz 20. Dotąd odniósł 11 zwycięstw, dwukrotnie remisując i w 6 przypadkach przegrywając, w sumie awansując 12 razy. Bilans bramkowy 31:25. Na własnym stadionie w 10 grach wrocławianie 7 razy wygrywali, odpadli po rzutach karnych z Bałtykiem Gdynia i dwukrotnie ulegali rywalom (prócz Legii, również Katowicom).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.