Śląsk ME przegrywa i gromi
Drugiego dnia zgrupowania w Świdnicy drużyna Śląska Wrocław ME rozegrała dwa spotkania sparingowe z MKS-em Oława. W pierwszym z nich lepsi okazali się rywale zwyciężając 3:1, drugie zaś zakończyło się wysokim zwycięstwem wrocławian 5:0 (3:0). Różnica między rezultatami spowodowana była składami w jakich do gry przystąpiły oba zespoły.Pierwsze spotkanie trener Andrzej Ignasiak postanowił wykorzystać na sprawdzenie piłkarzy testowanych. Na przeciw nim stanął pierwszy zespół MKS-u prowadzony przez Waldemara Tęsiorowskiego. Doskonale znany we Wrocławiu szkoleniowiec pomagał w zastępstwie Zbigniewa Mandziejewicza, który wyjechał z kadrą amatorów Dolnego Śląska. W drużynie z Oławy wystąpili między innymi Tomasz Kosztowniak i Sebastian Wiraszka, dotychczas zawodnik Młodego Śląska. Bohaterem spotkania okazał się jednak strzelec trzech bramek Mateusz Milkowski, na jego gole wrocławianie odpowiedzieli tylko trafieniem Więzika i mecz zakończył się wynikiem 3:1.
Najlepsi zawodnicy Młodego Śląska pojawili się na boisku w drugim meczu. Niestety w składzie zabrakło Jacka Bąka, który doznał kontuzji i dzisiaj popołudniu opuścił zgrupowanie. Drużyna MKS-u natomiast złożona była z zawodników testowanych i uzupełniona graczami z pierwszego spotkania. Od pierwszego gwizdka arbitra Śląsk przejął inicjatywę i dążył do objęcia prowadzenia. W piątej minucie meczu minimalnie nad bramką z rzutu wolnego uderzył Marcin Trojanowski. Golem nie zakończył się także strzał zza pola karnego Damiana Koppenhagena, który po dwóch rykoszetach dał wrocławianom zaledwie rzut rożny. Chwilę później jednak, po kolejnym kornerze, w podbramkowym zamieszaniu najwięcej zimnej krwi zachował Kamil Suppan. Młody obrońca z bliska nie dał szans bramkarzowi rywali i wyprowadził swą drużynę na prowadzenie. Śląsk szybko poszedł za ciosem i już w 27. minucie, po świetnym zagraniu Jana Duraja, Dariusz Góral ograł obrońców i bramkarza MKS-u, po czym wpakował piłkę do siatki. Jeszcze przed przerwą wrocławianie podwyższyli na 3:0, a strzelcem gola ponownie był Góral, który wykorzystał dobre dogranie z rzutu rożnego i do bramki skierował futbolówkę głową. W pierwszej połowie rywale stworzyli tylko jedną groźną sytuację. W 35. minucie gry po rzucie rożnym bramkarz WKS-u Łukasz Kupczanko nie złapał lecącej piłki, jednak oławianie swą szansę zakończyli niecelnym uderzeniem.
W przerwie trener Ignasiak postanowił przeprowadzić 4 zmiany, do gry asygnował więc Pawła Garygę, Chrisa Kozaka, Patryk Jędrzejowskiego i Roberta Menzela. W zespole Oławy, ze względu na braki personalne, na boisku pojawił się zawodnik Śląska Marcin Straszewski. W drugiej połowie Śląsk nadal był zespołem lepszym, jednak tempo spotkania znacznie spadło, a pierwszą szansę na zdobycie gola wypracowali sobie rywale. Oławianie swą dogodną okazję jednak zmarnowali, a już w 55. minucie padła czwarta bramka dla wrocławian. Jej strzelcem był Robert Menzel. Gdy mijała godzina gry dobrym rajdem prawą stroną boiska przebił się w pole karne Duraj, ale jego uderzenie bez problemu obronił bramkarz MKS-u. Wynik spotkania ustalił świetnym strzałem pod poprzeczkę Patryk Jędrzejowski.
W środę, także w Świdnicy, podopieczni Andrzeja Ignasiaka zmierzą się z Górnikiem Wałbrzych.
Śląsk ME - MKS Oława 1:3
Więzik - Milkowski (trzy)
Oława: Bihun (Mordal)- Gancarczyk, Kulej, Pożarycki, Alama, Struzik, Sikorski, Wiraszka, Milkowski, Grabowski, Kosztowniak.
zagrał także Skorupa.
Śląsk ME - MKS Oława 5:0
Suppan 21', Góral 27' 40', Menzel 55', Jędrzejowski 76'
Śląsk: Kupczenko - Frey, Milczarek, Suppan, Trojanowski, Abramowicz (46 Garyga), Koppenhagen (46 Kozak), Barski, Kowal (46Jędrzejowski), Góral (60 Duraj), Duraj (46 Menzel)
Oława: Florczyk (Hallama) - Pożarycki (Straszewski), Sikorski, Kulej, testowany zawodnik z Nowej Rudy, Jurasik, Kozioł, Prusak, Koliszewski, testowany zawodnik, Skorupa