Śląsk - MOSiR (zapowiedź)
Zespół MOSiRu był sprawcą sensacji w zeszłym tygodniu, kiedy to niespodziewanie pokonał 31:29 (14:11) mających wysokie aspirację zawodników z Lubina. Czyżby zatem skazywani na degradacje zabrzanie osiągnęli formę, która pozwoli im pozostać w elicie? Wrocławianie nie przegrali jeszcze we własnej hali i trudno przypuszczać, żeby doznali porażki właśnie teraz. W ostatnim meczu Śląsk łatwo wywiózł dwa punkty z Legnicy wygrywając 33:24 (14:9) potwierdzając prymat na Dolnym Śląsku. Niestety kontuzji w tym meczu nabawił się Krzysztof Lijewski. Jeden z najważniejszych graczy wrocławskiej drużyny złamał kość dłoni i przez miesiąc nie pojawi się na parkiecie. Podopiecznych trenera Falęty nie opuszcza w tym sezonie pech. Od dłuższego czasu nie może występować Maciej Dmytruszyński, a wcześniej na urazy narzekali m.in. Górniak, Rosiński, Garbacz.
W pojedynku sobotnich rywali, jesienią górą był Śląsk, który gładko wygrał 31:21 (15:11). Remigiusz Lasoń, obecnie zajmujący 3 miejsce wśród najlepszych strzelców ekstraklasy ze 131 trafieniami, tylko dwukrotnie pokonał bramkarza WKSu. Czy tym razem znajdzie sposób na pokonanie defensywy wrocławian przekonamy się w sobotni wieczór. Trudno się jednak spodziewać, by gospodarze stracili punkty, gdyż w obcych halach zabrzanie tylko raz zremisowali (19:19) w Warszawie, w pozostałych przypadkach schodzili z parkietu pokonani.
Wrocławianie będą nasłuchiwać wieści z innych hali w oczekiwaniu pierwszego rywala w fazie play-off. Śląsk jeśli utrzyma się na czole tabeli zagra z zespołem z 8 miejsca, a może je zająć drużyna z trójki: Olimpia Piekary Śl., Miedź Legnica lub AZS Gdańsk.
źródło: własne
