Śląsk pogrąży Odrę?

W sobotę Wrocław będzie świętował Dzień Życzliwości. Czy ta miła uroczystość będzie się dobrze kojarzyła piłkarzom Odry Wodzisław, którym jutro przyjdzie się zmierzyć ze Śląskiem Wrocław?

Trzymając się wątku życzliwości, Śląsk musiałby okazać Odrze w jutrzejszym meczu sporo dobroci i życzliwości. Piłkarze z Wodzisławia Śląskiego grają w tym sezonie bardzo słabo i jeśli we Wrocławiu wywalczą choć punkt, będzie to spora niespodzianka. Odra w trzynastu kolejkach zgromadzili tylko 9 punktów i jest „czerwoną latarnią” Ekstraklasy.


 

Na słabą formę piłkarzy z Wodzisławia na pewno miały wpływ przetasowania na ławce trenerskiej. Odrę prowadziło aż czterech szkoleniowców: Ryszard Wieczorek, Paweł Sibik i Czech Martin Pulpit, a od miesiąca szkoleniowcem jest Robert Moskal. Sytuacji nie ułatwia też fakt, że drużyna nie ma w składzie wielkich nazwisk. Trener Moskal ma do dyspozycji paru doświadczonych ligowców, jak Bartłomiej Chwalibogowski, Jacek Kowalczyk, Aleksander Kwiek czy Jan Woś. Gra tego kwintetu nie wpływa jednak na postawę całej drużyny. Co gorsza dla Odry, w niedawnym meczu reprezentacji U-23 poważnej kontuzji doznał bramkarz Adam Stachowiak, chyba jedyna wyróżniająca się postać zespołu. Golkiper doznał urazu barku, musiał poddać się operacji i w tym roku już nie zagra.

Naszkicowany powyżej obraz pokazuje dobitnie, że Odra Wodzisław to na razie murowany kandydat do spadku z ligi. Śląsk powinien więc w jutrzejszym meczu bez problemu odprawić Odrę z kwitkiem. Zwłaszcza, że trener Ryszard Tarasiewicz będzie miał do dyspozycji niemal komplet graczy. W talii Tarasiewicza na pewno znajdzie się Vuk Sotirović, o którym w tygodniu mówiono, że znów doznał kontuzji i może nie zagrać. W Śląsku jednak wolą na Serba chuchać i dmuchać, zrobiono komplet badań i okazało się, że był to fałszywy alarm. Serbski snajper będzie miał więc okazję postraszyć golkipera Odry. Ze sporym "powerem" zagrać powinien też Sebastian Mila. Liderowi Śląska urodziła się córeczka, a wiadomo, że takie okazje najlepiej uczcić strzelonym golem i przysłowiową "kołyską". Całość sytuacji w Śląsku uzupełnia wieść o powrocie do zdrowia rekonwalescentów: Amira Spahicia, Krzysztofa Wołczka i Ivo Vazgecia. Z kadry Śląska wypadł zaś Jarosław Fojut, któremu dokucza uraz mięśnia uda.

Śląsk w meczach ligowych dotychczas mierzył się z Odrą sześć razy. Piłkarze z Wodzisławia wygrali tylko raz. Na dodatek w maju wrocławianie sprawili Odrze nie lada psikusa, wygrywając na jej stadionie w finale Pucharu Ekstraklasy. Idąc tropem sportowej ambicji można by sądzić, że Odra w sobotę będzie chciała się odgryźć za tę porażkę. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że Śląsk musiałby wyjść na murawę z bardzo życzliwym nastawieniem do rywala, by piłkarze Roberta Moskala mogli zamarzyć sobie choćby remis.

Śląsk Wrocław – Odra Wodzisław Śląski, sobota (21 listopada), godz. 19:15, stadion przy ul. Oporowskiej 62.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.