Śląsk Wrocław - Banik Ostrawa 1:0
Mimo iż Banik zajął w zeszłym sezonie 3. miejsce w silnej lidze czeskiej, to Wrocławianie byli drużyną lepszą i kontrolującą wydarzenia na boisku. Śląsk nie potrafił jednak zdobyć gola, a wyśmienite sytuacje sam na sam z bramkarzem zmarnowali w pierwszej połowie Marek Gancarczyk w 30 minucie i jego brat Janusz trzy minuty później. Ten pierwszy również w drugiej części gry zmarnował dobrą szansę, podobnie jak Krzysztof Ostrowski i Przemysław Łudziński, który strzelając do pustej bramki trafił tylko w słupek. Zwycięskiego gola na minutę przed końcem meczu zdobył Marek Gancarczyk po podaniu Łukasza Tymińskiego, który wcześniej popisał się dobrym odbiorem.
O przewadze Śląska i zmarnowanych przez Wrocławian okazjach napisano także na stronie Banika, podkreślając jednakże, że mecz toczył się w męczącym upale i jeszcze w pierwszej połowie kontuzji doznał kapitan czeskiej drużyny.
Trener Banika Karel Večeřa narzekał na zmarnowane przez jego zespół szanse i popełnione błędy w obronie. Jego drużyna wciąż jest w fazie budowy i zgrywania.
Śląsk Wrocław – Banik Ostrawa 1:0 (0:0)
M.Gancarczyk 89'
Skład Śląska:
1. połowa: W.Kaczmarek – Celeban, Wójcik, Sztylka, Wołczek – M. Gancarczyk, Górski, J.Gancarczyk – Sobociński – Łudziński, Sotirović.
2.połowa: Olszewski - Celeban, Tworek, Ćap, Pawelec – Szydziak, Tymiński, Socha, Ostrowski – Ulatowski – Łudziński ( 70’ M.Gancarczyk).
źródło: slaskwroclaw.pl/fot. fcb.cz