Śląsk Wrocław – Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Paweł Kot
Przed Śląskiem Wrocław kolejne niezwykle ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w ekstraklasie. Jednego takiego wrocławianie już nie wygrali, tylko remisując u siebie z Wisłą Kraków 1:1. Tym samym WKS nie może pozwolić sobie na stratę punktów z walczącą o życie, ostatnią w tabeli Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. W przeciwnym wypadku może się zrobić BARDZO gorąco. Przyjrzyjmy się więc ciekawostkom oraz faktom, związanym z nadchodzącą rywalizacją tych dwóch drużyn.
Po remisie z Wisłą, WKS ma wciąż zaledwie tylko 3 pkt przewagi nad strefą spadkową i zajmującą pierwsze zagrożone miejsce Wisłą Kraków. Oba zespoły rozdziela jeszcze tracące do Śląska 1 pkt Zagłębie Lubin, natomiast tuż nad wrocławianami znajduje się z przewagą 1 punkt zespół Stali Mielec.
Co do szczególnie interesujących WKS spotkań w nadchodzącej kolejce, Zagłębie przegrało 2:4 z Górnikiem Zabrze, Wisła podejmie swoją imienniczkę z Płocka, zaś Stal uda się do Poznania, by zmierzyć się z Lechem.
Rywale zespołu Piotra Tworka z Niecieczy są w jeszcze gorszej sytuacji. Można ją bez wahania nazwać fatalną. Bruk-Bet do piętnastego w tabeli Zagłębia traci już 7 punktów i każda kolejna porażka, czy nawet remis, może już na dobre zakopać ich w strefie spadkowej. Jeżeli polegną we Wrocławiu, na 4 kolejki przed końcem, do bezpieczeństwa mogą tracić już 10 punktów, co byłoby praktycznie nie do odrobienia.
Podobnie jak Śląsk, Bruk-Bet Termalica zmieniała w trakcie sezonu trenera, tyle że oni uczynili to jeszcze w trakcie przerwy zimowej, a nie kilka tygodni po niej. Mariusza Lewandowskiego zastąpił były wicemistrz Polski z Piastem Gliwice, Radoslav Latal.
Czeski szkoleniowiec nieźle zaczął (10 punktów w 5 meczach), ale później było coraz gorzej. Ostatnie zwycięstwo niecieczan to 5 marca 2022 roku i 1:0 z Wartą Poznań. Od tamtej pory zanotowali zaledwie 2 remisy oraz aż 4 porażki. Ich ogólny bilans pod wodzą Latala to 3 wygrane, 3 remisy i 5 przegranych, przy stosunku bramkowym 8:20.
Bruk-Bet ma najgorszą defensywę w lidze, ex aequo z Górnikiem Łęczna (52 stracone gole) oraz drugą najgorszą ofensywę, ex aequo z Wartą Poznań (28 zdobytych bramek). Jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe, to najgorzej grający na wyjazdach zespół w całej lidze. Poza własnym boiskiem wygrali tylko 1 mecz, pod koniec lutego z Cracovią 2:1. Ich wyjazdowy bilans bramkowy to 10:27.
Najlepszymi strzelcami Bruk-Betu w ekstraklasie w tym sezonie są ex aequo napastnik Muris Mesanović oraz pomocnik/obrońca Piotr Wlazło. Bośniak i Polak mają na koncie po 8 goli. Wśród asystentów nikt nie ma choćby w połowie takiego dorobku. Najlepsi w drużynie pod tym kątem Mateusz Grzybek (prawy obrońca) i Samuel Stefanik (ofensywny pomocnik) zaliczyli ledwie po 3 ostatnie podania.
Historia spotkań pomiędzy Śląskiem a Bruk-Betem nie jest długa. Zespoły te nigdy nie zmierzyły się na innym poziomie rozgrywkowym niż ekstraklasowy, bowiem gdy WKS ostatnio grał niżej (2007/08), niecieczanie byli jeszcze w IV lidze (obecna III liga).
Od sezonu 2015/16, gdy Nieciecza po raz pierwszy zagrała w ekstraklasie, ich rywalizacja ze Śląskiem jest wyrównana. Obecnie mają rekord 4-2-4 z bilansem bramkowym 15:14 na korzyść WKS-u. Ostatnie lata to jednak lepsza postawa Słoni. Spośród 5 poprzednich spotkań z tym rywalem, wrocławianie wygrali tylko 1. Natomiast na zwycięstwo z Bruk-Betem u siebie czekają od 7 maja 2016 roku (2:1).
W bieżącym sezonie będzie to już trzeci mecz tych zespołów. Niestety dla Śląska, oba poprzednie padły łupem Bruk-Betu. Niecieczanie najpierw 23 września 2021 roku wyeliminowali WKS z Pucharu Polski, wygrywając we Wrocławiu 1:0, a trochę ponad miesiąc później po kompletnie szalonym meczu w Niecieczy, zatriumfowali 4:3 po zwycięskim golu Mateusza Grzybka w 98. minucie meczu. Śląsk to jedyna drużyna w tym sezonie, której Słonie strzeliły więcej niż 3 gole w jednym meczu.
W starciach tych ekip nie sposób znaleźć strzelca, który bardzo wyróżniłby się ponad innych. Najwięcej goli mają ex aequo Marcin Robak (WKS) oraz Samuel Stefanik (BBT), po 3.
Arbitrem głównym tego spotkania będzie sędzia Piotr Lasyk z Bytomia. Asystować mu będą Krzysztof Myrmus i Bartłomiej Lekki, a technicznym będzie Marek Opaliński. Nad przebiegiem meczu z wozu VAR czuwać ma za zadanie Daniel Stefański ze wsparciem asystenta Michała Obukowicza.
Jeżeli chodzi o sędziego Lasyka, WKS może mieć dobre wspomnienia z tego sezonu z meczów, w których był on arbitrem głównym. Wrocławianie wygrywali wówczas Derby Dolnego Śląska 3:1 oraz z Wisłą Kraków aż 5:0. Więcej na temat przygód WKS-u oraz Bruk-Betu z arbitrem z Bytomia możecie znaleźć w tekście Mateusza Włoska.
W przypadku sędziego VAR, Daniela Stefańskiego, trzy razy w tym sezonie zasiadał on w słynnym wozie podczas spotkań Śląska. Bilans? Idealnie remisowy. Jedna porażka 1:2 (w Szczecinie z Pogonią), jedno zwycięstwo 2:1 (z Wisłą w Płocku) i remis 1:1, raptem tydzień temu z Wisłą Kraków.
Co do sytuacji kartkowych obu zespołów, Śląsk Wrocław przystąpi do meczu w komplecie, bez żadnych pauzujących, po tym jak swoje w meczu z Wisłą Kraków odcierpiał Petr Schwarz. Zagrożeni przymusową przerwą przed przyszłotygodniowym wyjazdem do Białegostoku na mecz z Jagiellonią są zaś Szymon Lewkot oraz Dennis Jastrzembski.
Poważnie osłabiona w związku z napomnieniami będzie zaś Bruk-Bet Termalica. Niecieczanie przyjadą do Wrocławia bez pauzującego za ósme żółtko w sezonie Piotra Wlazło, ex aequo najlepszego strzelca zespołu (8 goli) i kapitana drużyny. Zagrożonych przed domowym meczem z Wisłą Płock też nie brakuje. Kolejna kartka będzie oznaczać wymuszoną absencję dla Davida Domgjoniego, Dawida Kocyły, Murisa Mesanovicia, Bartłomieja Kukułowicza, Tomasa Poznara i Nemanji Tekijaskiego (wszyscy póki co po 3).
Starcie Śląsk Wrocław – Bruk-Bet Termalica Nieciecza odbędzie się w sobotę 23 kwietnia o 15:00 na stadionie we Wrocławiu. Nasze relacje, tekstową i z komentarzem na żywo, będziecie mogli śledzić TUTAJ.