Śląskowe związki z Radomiakiem

Śląskowe związki z Radomiakiem

fot.:

Już w sobotę Śląsk po raz drugi w tym sezonie podejmie beniaminka, a będzie nim powracający po 36 latach do ekstraklasowej elity zespół z Radomia. Przeglądając zestawienie kadrowe ekipy prowadzonej przez Dariusza Banasika wrocławianie kilka nazwisk mogą kojarzyć, a z kilkoma wiązać całkiem niezłe wspomnienia z ich występów w stolicy Dolnego Śląska? Dla kogo spotkanie 8. kolejki będzie sentymentalnym powrotem do czasów przeszłości?



 

W zespole z Radomia jest obecnie 3 zawodników występujących kiedyś w Śląsku, którzy mają obecnie znaczny wkład w wyniki osiągane przez beniaminka. Niektórzy z nich z nutką żalu wspominają pobyt we Wrocławiu, a z kolei innym gra w zielono-biało-czerwonych barwach przyniosła wiele radości, ale też smutku, spowodowanego licznymi kontuzjami.

MATEUSZ RADECKI

Lat: 28

Pozycja: Defensywny pomocnik

Pobyt w Śląsku: 1 lipca 2018r. – 22 września 2020r.

W Radomiaku od: 22 września 2020r. (wcześniej w latach 2011-16)

Warto zacząć od historii rodowitego radomianina, czyli Mateusza Radeckiego, który z całej trójki muszkieterów we Wrocławiu zaliczył największy progres. Defensywny pomocnik do zespołu Śląska dołączył przed startem sezonu 2018/19 i zdążył zadebiutować już w pierwszej kolejce ligowej kampanii. Dla Radeckiego był to sezon obfity w liczby, bowiem skończył go z 5 golami, w tym z bramką przeciwko Zagłębiu Lubin w derbach wygranych przez wrocławian 2:0. Kibice wtedy dosyć często mogli podziwiać charakterystyczną cieszynkę, przy której zawodnik prezentował swoje bicepsy niczym Superman. Warto dodać, że gdy Vitezslav Lavicka obejmował Śląsk, to właśnie Radecki był jednym z zawodników o niepodważalnej pozycji w środku pola.

Niestety, gdy wszystko zaczęło się rozkręcać, Radecki doznał kontuzji łękotki. Problemy z kolanem nie odpuszczały, co było widać po statystykach. W kolejnym sezonie zagrał tylko szczątkowe ilości minut w starciach z Rakowem Częstochowa i Arką Gdynia, a problemy zdrowotne nie przestawały go prześladować, powodując kolejne operacje. Mocno rozgrzała media sprawa jego nowej umowy, którą zaproponował mu Śląsk, obecna wygasała bowiem w lecie 2020r. Zawodnik jednak nie przystał na nowe warunki kontraktu i postanowił po 4 latach postanowił powrócić do klubu z Mazowsza, gdzie się wychował. W poprzednim sezonie I ligi zanotował 4 gole i 1 asystę, a w obecnych rozgrywkach ekstraklasy na jego celowniku zdążyła już znaleźć się Legia Warszawa. Internautów mocno zainteresował strzał Radeckiego w pierwszej kolejce przeciwko Lechowi (0:0), który długo kręcił się po mediach społecznościowych w formie virala żartobliwie utęsknionego za poziomem naszych rozgrywek.


KAROL ANGIELSKI

 

Lat: 25

Pozycja: Środkowy napastnik

Pobyt w Śląsku: 1 lipca 2014r. – 1 lipca 2015r.

W Radomiaku od: 21 sierpnia 2020r.

O ile Mateusz Radecki w barwach Śląska trochę pograł, tak nie możemy powiedzieć tego o obecnym napastniku drużyny z Radomia. Wychowanek Korony Kielce był sprowadzany do Wrocławia jako uzupełnienie składu przez trenera Tadeusza Pawłowskiego. Klub poszukiwał wtedy młodych, perspektywicznych graczy do zredukowania budżetu, a o tym, jak zamierzchłe były to czasy, niech najlepiej świadczy fakt, że Angielski numer na koszulce przejął po Odedzie Gavishu. Rzeczywistość dla kielczanina była jednak dosyć brutalna, ponieważ notował występy głównie w III-ligowych wtedy rezerwach Śląska, gdzie zdobył 11 bramek. Jego śląskowy debiut w ekstraklasie przypadł na końcówkę spotkania z Podbeskidziem (2:2) w ramach 11. kolejki. Później dostał szansę w zaledwie 7 meczach najwyższej ligi rozgrywkowej w Polsce (głównie łapiąc ogony), a w wyjściowej jedenastce pojawił się tylko raz, w spotkaniu kończącym sezon przeciwko Pogoni (2:1).

Angielski po pobycie we Wrocławiu tułał się po naszym kraju, będąc wypożyczanym z Piasta Gliwice do Zawiszy Bydgoszcz czy Olimpii Grudziądz, a następnie dołączył do Wisły Płock, by przed sezonem 2020/21 wzmocnić szeregi Radomiaka. Wzmocnił i to znacznie, bo był autorem aż 13 ligowych trafień. Pomimo, że uważany jest za ligowego średniaka nie mogącego wejść na wyższy poziom, w tym sezonie ekstraklasy już dwukrotnie ukłuł bramkarzy (przeciwko Legii i Lechii).


DAWID ABRAMOWICZ

 

Lat: 30

Pozycja: Lewy obrońca

Pobyt w Śląsku: 1 lipca 2009 – 24 lipca 2013 (z przerwami na wypożyczenia)

W Radomiaku od: 29 stycznia 2021r. (pierwszy pobyt od lipca 2019r. do sierpnia 2020r.)

Zawodnik, który najmniej liznął ekstraklasowego grania w Śląsku. Ale początki w stolicy Dolnego Śląska miał niezłe, bowiem wychowanek KP Brzeg Dolny został włączony przez Oresta Lenczyka w sezonie 2010/11 do kadry pierwszego zespołu Śląska, na co zasłużył sobie występami w Młodej Ekstraklasie. Debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej w zielono-biało-czerwonych barwach nie było mu jednak dane zaliczyć, ale wystąpił za to w meczu 1/8 finału Pucharu Polski, kiedy to dostał kwadrans w przegranym przez Śląsk meczu z Legią (1:2).

Później lewy obrońca tułał się po wypożyczeniach, był m.in. w Olimpii Grudziądz i Chojniczance Chojnice. Ze Śląska postanowiła pozyskać go Wisła Płock. Ciągle jednak zawodnik ten występował na poziomie I, II, a nawet III ligi. Debiut w Ekstraklasie zaliczył dopiero w barwach Wisły Kraków w sezonie 2020/21, gdzie rozegrał 12 spotkań i zaliczył nawet 2 asysty, ale Peter Hyballa nie widział go w swojej wizji klubu. Ten więc w zimowym okienku powrócił do walczącego wtedy o ekstraklasę Radomiaka i dzisiaj jest jednym z żelaznych defensorów drużyny prowadzonej przez Dariusza Banasika.


Radomiak kołem się toczy

Na tym moglibyśmy skończyć naszą wyliczankę, ale nie zapominajmy także o występującym obecnie w Śląsku Rafale Makowskim, który pojawił się w klubie zaraz po odejściu Mateusza Radeckiego. Wychowanek warszawskiej Legii w Radomiaku rozegrał aż 69 spotkań, zaliczając w nich 18 goli i 10 asyst we wszystkich rozgrywkach. Za kadencji Vitezlsava Lavicki było mu ciężko o minuty, ale już w tym sezonie zdążył rozegrać 4 pełne spotkania eliminacji do LKE, a w ekstraklasie nie pojawił się na boisku tylko przy okazji inauguracyjnego starcia z Wartą (2:2).

Jeszcze niedawno w tym zestawieniu uwzględnilibyśmy Damiana Gąskę, jednak były zawodnik Radomiaka postanowił pomóc Górnikowi Łęczna w misji utrzymania w ekstraklasie. Gąska pojawił się nawet na treningu wrocławian jeszcze w okresie letnim, ale po czasie okazało się, że trener Jacek Magiera nie widzi go w swoich planach na drużynę. Reprezentował Śląsk w ponad 50 meczach we wszystkich rozgrywkach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.