#ŚląskowyTwitter - wybatożeni przez Bruk-Bet

#ŚląskowyTwitter - wybatożeni przez Bruk-Bet

fot.:

To jest prawdziwe tąpnięcie i coś, czego nie spodziewał się we Wrocławiu największy pesymista. Śląsk w fatalnym stylu uległ czerwonej latarni ligi z Niecieczy i wpisał się w poczet drużyn walczących o utrzymanie. Media społecznościowe huczały od opinii, zapraszamy na zbiór co ciekawszych. 



 

Wyobraźmy sobie, że przed kamerami stają teraz włodarze klubu, skrzętnie tłumacząc się z tego, co wydarzyło się w sobotę. Czy byłoby tak jak w klasycznym wywiadzie sprzed kilku miesięcy, gdzie rzecznik wodociągów powtarza kropkę w kropkę to samo? Mówią, że ryba psuje się od głowy i tak jest także w tym przypadku. Śląsk po porażce z Bruk-Betem (0:4) zaczyna miotać się niczym ofiara zagoniona w kozi róg. Nikt we Wrocławiu nie wie, jaki będzie finał reanimacji pacjenta w stanie niemalże krytycznym... 

Gdzie podziały się te piękne czasy, gdy we Wrocławiu mogliśmy czuć się bezpiecznie, wiedząc, że nie przyjedzie jakaś drużyna z kukurydzianej wioski, strzeli 4 gole i wyjedzie zadowolona, machając do kibiców? Z mitycznej Twierdzy Wrocław pozostała już tylko furtka do nicości. Obecnie wrocławianie to jedna z najgorszych drużyn domowych w tym sezonie. Sobotnia wpadka była tego najlepszym podsumowaniem. 

Nie mogło zabraknąć także pozytywnej szydery ze strony Denaturowego Midasa, który w naszym cyklu kilka razy już gościł. Tym razem na tapet trafił Dennis Jastrzembski, którego wygląd predestynuje do bycia kilka lat starszym. Pozyskany z Herhy Berlin zawodnik zapewne nie miał nigdy problemów z pokazywaniem dowodu w sklepie przy zakupie czegoś mocniejszego. Niejeden chciałby mieć dzisiaj zakola... 

Pod wrocławskim stadionem na kibiców zdruzgotanych fatalną porażką i jednym z najgorszych meczów na pilczyckim obiekcie czekał park rozrywki. Ktoś musiał mieć niezłą fantazję albo za bardzo wierzyć w możliwości gospodarzy, że zdecydował się na taki ruch. Zupełnie tak jak namawiał pod koniec pierwszej połowy spiker do będących na stadionie dzieci: “Bawcie się.” Jasne, to tylko wasz klub demolowany przez beniaminka z Niecieczy. 

Przy obecnej formie dolnośląskich zespołów, które okupują dolne rejony tabeli ekstraklasy, w następnym sezonie derby mogą wyglądać zupełnie inaczej. Owszem, pierwszy z tych klubów się zgadza, drugiemu byłoby niezwykle ciężko awansować na najwyższy szczebel. Wszystko może się jednak wydarzyć - do niedawna niemożliwym wydawał się przecież spadek Zagłębia i Śląska w jednym czasie, a dzisiaj to jeden z wielu scenariuszy na zakończenie rozgrywek. 

Bruk-Bet znalazł się po sobotnim meczu w elitarnym gronie zespołów, które we Wrocławiu strzeliły aż 4 gole. Być wpisanym w jednej linijce z Hannoverem czy Sevilla? Z pewnością duży zaszczyt dla drużyny, dla której obecny sezon jest dopiero czwartym w elicie. Wszędzie te czwórki... 

Kończymy wspomnieniem o frekwencji, a raczej jej braku. Chociaż jak na mecz ze średnio interesującym medialnie rywalem, na stadionie zjawiło się dosyć sporo osób (ponad 7 tysięcy widzów). Po tym co zrobili w sobotę piłkarze, za tydzień na meczu z Pogonią Szczecin można powoli szykować się do frekwencyjnego rekordu, ale w drugą stronę. To jak, ile przewidujecie? Pękną 3 tysiące? 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.