S.Mila: Jestem tutaj równo rok

W czasie gdy drużyna przygotowywała się do sezonu na obozie w Niemczech, we Wrocławiu rehabilitację przechodziło dwóch zawodników Śląska. Sebastian Mila i Jarosław Fojut doznali urazów w czasie spotkań z Arką Gdynią. W przypadku 22-letniego obrońcy wciąż są potrzebne zabiegi rehabilitacyjne i zawodnik nie wyjedzie z zespołem na drugi obóz. Natomiast popularny Roger może być niemal pewien miejsca na liście piłkarzy, którzy w niedzielę udadzą się na zgrupowanie do Maliboru. Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy z dzisiejszym jubilatem.


 

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Czego mogą Ci życzyć kibice Śląska?

Sebastian Mila: W sytuacji, w której teraz się znalazłem, przede wszystkim zdrowia i spędzenia wielu takich chwil, jak do tej pory. Jestem tutaj równo rok. Podpisałem kontrakt niemal w swoje urodziny. Pamiętam, jak 10. lipca zadzwonił menedżer i powiedział, że jestem dogadany ze Śląskiem i przechodzę do tego klubu.

Jak wygląda sytuacja z Twoim zdrowiem?

- Powiem szczerze, że już jest naprawdę nieźle. Dzisiaj zacząłem biegać i nie czuję żadnego bólu. Z trenerem podjęliśmy decyzję, że jadę na obóz na Słowenię i będę trenował raz z drużyną, raz indywidualnie. Czeka mnie ciężka robota, ale wydaje mi się, że to jest właśnie dobrze obrany kierunek.

Czy jest szansa, żebyś zagrał już w 1. kolejce?

- To będzie zależało od tego, jak to będzie przebiegać. Czyli, jak ten mięsień będzie pracował. Wszystko jest możliwe. Sama decyzja o tym, że jadę na ten obóz jest na tyle optymistyczna, że na początek na pewno będę starał się wrócić na ten pierwszy mecz.

O co Śląsk będzie walczył w przyszłym sezonie?

- Każdy jest świadomy tego, że minimum to 6. miejsce, które zajęliśmy w poprzednich rozgrywkach. Byle nie gorsze, a jeśli uda się być wyżej, to na pewno będzie dla nas na plus.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.