Sobota: Porażkę biorę na siebie

Jak ocenisz swój występ?
Waldemar Sobota: Chyba każdy widział gołym okiem, że nie był to mój najlepszy występ. Przeprosiłem za to całą drużynę w szatni. Na pewno miałem dwa błędy po których straciliśmy bramki.


 

Gracie w kratkę - nie potraficie wygrać kilku meczów pod rząd.
Ciężko powiedzieć co się dzieje. Udaje nam się wygrywać na wyjazdach, ostatnio przegrywamy u siebie. Trzeba popracować aby te zwycięstwa na wyjazdach przypieczętować kompletem punktów u siebie.

Jakie były pierwsze słowa trenera w szatni?
Udzielałem wywiadu - nie wiem co się działo w szatni na samym początku. Na pewno trener nie był zadowolony z tego spotkania.

Czy to zagranie ręką to był jakiś odruch?
Nie wiem czy ona się przypadkowo odbiła od murawy. Jak już powiedziałem - biorę tę bramkę na siebie. To był mój ewidentny błąd.

A trzeci gol?
Niefortunnie zagrałem do Amira Spahicia. Wykorzystał to przeciwnik i strzelił bramkę.

Czy Piast Was zaskoczył taką aktywną grą?
Ja dzisiaj zawaliłem to spotkanie. Ta gra nie kleiła nam się od początku.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.