Sobota: To fajny początek

Sobota: To fajny początek

fot.:

Pomocnik Śląska Wrocław Waldemar Sobota skomentował wygrany mecz 26. kolejki ekstraklasy z Wisłą w Płocku (2:1). Naszą relację ze spotkania na Mazowszu znajdziecie TUTAJ.



 

Waldemar Sobota: Nie ma nic przyjemniejszego niż tak wyczekane zwycięstwo. Naprawdę nie wiem, czy w swojej karierze miałem taki długi okres bez wygranej, spadł nam wielki ciężar. Duże emocje w ostatnich tygodniach nam towarzyszyły. Było nam ciężko bez zwycięstwa przez tak wiele meczów, spadł nam kamień z serca. Nie przesadzamy jednak z radością bo wiemy jaka droga przed nami i jedno zwycięstwo niczego nam nie daje. To fajny początek, ale musimy dalej włożyć dużo takiej pracy, by ten sezon dowieźć do końca z twarzą.

Zawsze, gdy drużyna przegrywa i zawodnik wchodzi na boisko, to robi to żeby pomóc zespołowi odwrócić wynik. Nie ma co gadać czy jestem zadowolony z siebie czy nie. Określiłbym siebie jako "team player", chcę pomagać drużynie i tyle. Mam mały niedosyt, bo byłem blisko trafienia, piłka trafiła w słupek, a mi zabrakło centymetrów, by przeciąć to zagranie i trafić do siatki. Nie ma co gdybać, mamy wygraną i wracamy do Wrocławia w lepszych humorach niż to miało miejsce ostatnio

źródło: slaskwroclaw.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.