Solorz sypnie groszem na Śląsk?

Czy Śląsk dokona w zimie spektakularnych transferów? I czy Ryszard Tarasiewicz straci monopol na decyzję o tym, jacy piłkarze trafiają do zespołu?
Według "Gazety Wyborczej Wrocław", oba powyższe warianty są prawdopodobne. Właściciel Śląska, Zygmunt Solorz, miał bowiem uznać, że zespół musi szybko osiągnąć sukces piłkarski, bo inaczej na nowym stadionie na Pilczycach za nic w świecie nie uda się zebrać aż 40 tys. kibiców. I właściciel Polsatu chce sypnąć groszem nie w 2011 roku, jak początkowo planował, ale już zimą.


 

- Kluczowe są dla Śląska dwa najbliższe okienka transferowe. To w nich musimy pozyskać takich piłkarzy, którzy pozwolą nam na walkę o europejskie puchary - mówi "Gazecie" Michał Janicki z rady nadzorczej klubu.

Pytanie tylko, kto będzie decydował o transferach. Dotychczas zawodników sprawdzał, wybierał i o ich przydatności orzekał trener Ryszard Tarasiewicz. Jak jednak mówi "Gazecie" Janicki, w klubie mają pojawić się dodatkowi eksperci, którzy będą mieli wpływ na to, kto wzmacnia Śląsk.

- Będziemy się wzorować na Lechu Poznań, gdzie jest szeroka siatka skautów i komitet transferowy - zdradza Janicki.

Już teraz dziennik podaje nazwisko potencjalnego członka tego gremium. Ma nim być Niemiec Karl Heinz Thielen, związany teraz z 1. FC Koeln.
A co na to Tarasiewicz, o którym wiadomo, że lubi sam podejmować decyzje?

- Najważniejsze, aby transfery zyskały moją akceptację. Jeśli ktoś będzie zatrudniał piłkarzy bez mojej zgody, to możliwe, że oni nie będą grać - kwituje trener Śląska.

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.