Sotirović: Jeśli zagram z Diazem, będziemy strzelać

Rozmowa z Vukiem Sotiroviciem po meczu sparingowym z Dynamem Drezno.

W trzecim sparingu nie zdobyliście gola. To jest powód do niepokoju czy spokojnie należy do tego podejść?

To są tylko sparingi, próbujemy różnych wariantów. Trochę martwi, że sytuacji stuprocentowych nie stwarzamy. Można powiedzieć, że te, które mieliśmy, były siedemdziesięcioprocentowe. Ale spokojnie, jeszcze wiele treningów przed nami. Wyjedziemy do Chorwacji, tam będzie się klarować pierwsza jedenastka.




 

Zagrałeś dopiero pierwszy mecz podczas zgrupowania w Niemczech. Dlaczego?

Miałem zapalenie ucha. Przez dziesięć dni nie mogłem trenować, brałem antybiotyki.

Jaki był ten rywal z trzeciej Bundesligi?

Rok temu też graliśmy z trzecioligowcami i dwa razy zremisowaliśmy. To są jednak tylko sparingi, których nie można porównywać z meczem ligowym. W Polsce trzecioligowcy też potrafią ogrywać zespoły z Ekstraklasy. Widać jednak, że poziom trzeciej ligi w Niemczech jest wyższy niż w Polsce, tutaj jest ona profesjonalna.

Jak po pierwszych treningach i meczach ocenisz Diaza?

Bardzo pozytywnie. Nie traci piłki, utrzymuje się przy niej, gra z klepki. Sytuacji dzisiaj nie miał, ale od tego jest pomoc, żeby kreować grę. Zobaczymy, jak będzie. Czas pokaże.

Duet Diaz-Sotirović postraszy w Ekstraklasie?

Zobaczymy, jakim systemem będziemy grać - z jednym czy z dwoma napastnikami. Na razie nie wiadomo. Jeśli zagramy razem, będziemy strzelać gole.

Uważasz, że któryś z testowanych graczy zostanie z Wami na dłużej?

Nie chcę ich oceniać, od tego są w klubie inni ludzie. Swoją opinię zatrzymam dla siebie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.