Sotirović: Nigdzie się nie ruszam

Przez dwa i pół miesiąca nie mógł trafić do siatki. Gdy już się udało, to w dwóch meczach z rzędu. – Wcześniej brakowało szczęścia. Czasami piłka przechodzi między nogami bramkarza, innym razem trafia się go w nogi – tłumaczy Vuk Sotirović – Piłkarz Meczu z GKS-em Bełchatów.


 

Zdobywając połowę głosów, zostałeś Piłkarzem Meczu z Bełchatowem. Można więc powiedzieć, że wróciłeś do łask kibiców Śląska.
Ja się staram zawsze. Dochodzę do sytuacji, ale czasami tak bywa, że piłka nie chce wpaść do siatki. Do tej pory punkty nam uciekały, ale w ostatnich pięciu kolejkach nie przegraliśmy już meczu.

Skuteczny Sotirović wrócił na dobre?
Dochodziłem do sytuacji. Gorzej byłoby, gdybym ich nie miał. Brakowało szczęścia. Czasami piłka przechodzi między nogami bramkarza, innym razem trafia się go w nogi.

Cristian Diaz czy Łukasz Gikiewicz – z którym gra Ci się lepiej?
Są innymi piłkarzami. Łukasz to taki walczak, a Cristian jest technicznym zawodnikiem. Argentyńczyk jest bardzo dobry. Trzeba mu tylko dać trochę czasu, żeby zaaklimatyzował się i przyzwyczaił do gry w Polsce.

Po objęciu posady trenera przez Oresta Lenczyka powiedziałeś, że odejdziesz ze Śląska. Teraz szkoleniowiec na Ciebie stawia, Ty strzelasz gole, więc z Wrocławia się już chyba nie ruszasz?
Nigdy nie mówiłem, że odejdę ze Śląska. Po prostu powiedziałem, że jeżeli mam siedzieć na ławce, to się stąd ewakuuję. Teraz nie mam powodów do narzekań. Jest dobrze i nie mam zamiaru nigdzie się ruszać.

Twój kontrakt jest ważny do końca sezonu. Co dalej?
Zobaczymy. Rozmowy będą jeszcze prowadzone. Na razie mogę powiedzieć, że jesteśmy w połowie drogi.

Wróćmy do teraźniejszości. Co wiesz o kolejnym rywalu – Górniku Zabrze?

Są beniaminkiem. A początek w wykonaniu beniaminków jest zazwyczaj dobry. Mają kilku dobrych zawodników.

Kogo wyróżniłbyś?
Aleksandra Kwieka, który gra w środku pola. W Odrze Wodzisław miał wahania formy, ale trzeba na niego uważać, bo może strzelić bramkę. Ostatnio był chwalony. Mają też innych ciekawych zawodników, ale nie musimy się oglądać za Górnikiem. Stać nas na dobrą grę. Możemy ten mecz wygrać – może nie z łatwością, ale będzie on do wygrania.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.