Sparing: Śląsk - Górnik Polkowice 2:1 (0:1)
Śląsk rozpoczął z animuszem. W 8 minucie Ostrowski wbiegł z boku w pole karne i odegrał pikę do Rosińskiego, jednak jego strzał był niecelny. Chwilę później z rzutu rożnego dośrodkował Budka, ale Ignasiak nie trafił czysto w piłkę. Siedem minut później znów doskonale dośrodkował Budka tym razem do Kłosińskiego, ale i z tej akcji nie było pożytku bramkowego. Goście nie dawali wiele pracy Janukiewiczowi, jednak w 26 minucie bramkarz Śląska zmuszony był wyjmować piłkę z siatki. Z rzutu wolnego dośrodkował Filipczak, który tego dnia sprawdzany był w zespole z Polkowic, a głową pewnie uderzył Jeziorny. Kilka minut później gracze Górnika stworzyli jeszcze jedną groźną sytuację. Moskal odegrał piłkę wzdłuż bramki i Gancarczyk mając przed sobą pustą bramkę przestrzelił! Największe zagrożenie WKS stwarzał atakując prawą stroną. w 37 minucie Ostrowski dośrodkował do Budki, ale jego strzał został zablokowany. Tuż przed końcem pierwszej połowy goście mieli okazje na podwyższenie rezultatu. Najpierw po uderzeniu z rzutu wolnego z linii pola karnego w boczną siatkę trafił Smoliński, a chwilę potem Moskal kąśliwym uderzeniem próbował zaskoczyć Janukiewicza.
Druga polowa znów zaczęła się od ataków Śląska. Ładnie z wolnego uderzał Rosiński, a kilka minut po tym Ignasiak próbuje strzelać nożycami, ale bramkarz wybija futbolówkę na róg. W 65 minucie Rosiński znów uderza z wolnego ,ale i tym razem zabrakło szczęścia. Jednak dwie minuty później zawodnik WKSu miał powody do radości. Ulatowski ograł obrońcę, wbiegł z lewej strony w pole karne i odegrał piłkę do Rosińskiego, a ten płaskim strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi. W 74 minucie Górnik był bliski objęcia ponownie prowadzenia. Smoliński precyzyjnie dośrodkował w pole karne, najwyżej wyskoczył Wróbel i piłka po jego uderzeniu głową trafiła w poprzeczkę. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, gdy w 81 minucie po sprytnym uderzeniu Dudka piłka ugrzęzła w siatce i Śląsk schodził z murawy zwycięski.
Nie wynik był jednak w tym meczu najważniejszy. Wrocławianie przed startem sezonu nie prezentują się rewelacyjnie, gra nie jest jednak zła. Zawodnicy podejmują walkę, co najlepiej było widać w dzisiejszym meczu, zawodnicy nie cofają nogi. Sędzia pokazał 3 żółte kartki, co rzadko się zdarza w sparingach. Martwi natomiast brak stabilizacji. Z gry wyłączeni są napastnicy, a z konieczności dziś na pozycji prawego obrońcy wystąpił Flejterski. Jak mają zgrywać się boczni obrońcy z pomocnikami, kiedy co mecz to konfiguracje na skrzydłach się zmieniają? Ostania szansa na wyeliminowanie mankamentów w grze będzie podczas wtorkowego sparingu z Gawinem Królewska wola.
Śląsk : Janukiewicz – Rudolf, Ignasiak, Lipiński – Rosiński, Dudek, Sztylka, Szewczyk, Ostrowski – Kłosiński, Budka.
W 2 połowie zagrali także: Hryńczuk, Flejterski, Ulatowski, Witkowski, Wan.
Górnik: Szymański – Smoliński, Jeziorny, Lamberski – Górski, Manuszewski, Moskal, Hubscher, Filipczak – Gancarczyk, Wróbel.
W 2 połowie zagrali także: Sobański, Kaźmierczak, Wacławczyk, Kocot
źródło: własne
