Stanowisko młodzieżowego Klubu WKS Śląsk Wrocław na artykuły w prasie na temat Mateusza Duszy

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się artykuły na temat rzekomej afery dotyczącej wyjazdu na testy do Manchester United zawodnika Śląska Mateusza Duszy. Artykuły te stawiają w jednoznacznym złym świetle władze klubu. Serwis www.slasknet.com jako jedyny serwis prowadzący na bieżąco relacje z rozgrywek młodzieżowych Śląska postanowił rozpoznać sprawę. Po kilku spotkaniach z każdą ze stron, analizie faktów i sekwencji wydarzeń należy domniemywać, że klub został w brzydki sposób pomówiony. W związku z faktem, że nasz serwis jest niejako patronem medialnym klubu władze klubu poprosiły o zamieszczenie ich stanowiska w tej bulwersującej sprawie. Zawarte w liście tezy zostały zweryfikowane pod względem prawdziwości a stanowisko redaktora zajmującego się sportem młodzieżowym zamieścimy w osobnym newsie.

Wrocław, 2010-07-07
W odpowiedzi na Panstwa artykuły na stronach http://www.wks.pl oraz http://www.futbolnet.pl/ informujemy, że ww teksty zawierają wiele nieprawdziwych oraz krzywdzących sekcję piłkarską WKS Śląsk Wrocław informacji. Co więcej zawartość artykułu świadczy o braku podstaw merytorycznych na temat struktury klubu, systemu szkolenia i systemu organizacji młodzieżowej sekcji piłki nożnej Śląska. Nikt też nie zwrócił się bezpośrednio do sekcji, żeby wyjaśnić sprawę u źródła.


 

Klub nigdy nie otrzymał zaproszenia na testy do Manchester United dla naszego zawodnika Mateusza Duszy. Żaden dokument nie dotarł ani w formie mailowej, faxowej, telefonicznej ani drogą pocztową. W klubie istnieje rejestr pism wchodzących i wychodzących. W każdej chwili jesteśmy w stanie go udostępnić. Jedynym sygnałem o tym fakcie były artykuły prasowe. Ponieważ zawierały one błędy merytoryczne (np. wg informacji prasowych Mateusz Dusza został dostrzeżony przez przedstawiciela Manchester United Iana Rusha na turnieju DanaCup w Danii, na którym Mateusza nie było) i w związku z brakiem jakichkolwiek sygnałów z MU sprawa została potraktowana jako plotka. 2 miesiące temu w siedzibie sekcji pojawił się ojciec Mateusza, z prośbą o pomoc w wysłaniu na testy. Klub zaoferował pomoc, poprosił tylko o przedstawienie zaproszenia z MU w celu podjęcia dalszych kroków (nadal oficjalnie nie było mowy o żadnych testach). Na tym kontakt z panem Duszą w tej kwestii się urwał. Aż do czasu wspomnianych artykułów.

Informacje jakoby klub „kombinował na lewo i prawo, jak coś na tym zaproszeniu ugrać dla siebie” jest nieprawdziwa. Abstrahując od wspomnianego wcześniej faktu, że zaproszenie takie nie pojawiło się w klubie nieprawdą jest, że „W klubie pominięto wszystkie najbardziej kompetentne w tej sprawie osoby i sprawę skierowano od razu w ręce władz, które nie chcąc przepuścić takiej okazji, a jednocześnie nie mając pomysłu na korzystne dla siebie rozwiązanie, zatrudniły jedną z najbardziej znanych w kraju kancelarii prawnych, by zajęła się tematem tego jedenastolatka!” Autorzy nie mając pojęcia o strukturach sekcji piłki nożnej młodzieżowego Śląska (kim według nich są te wspomniane przez nic kompetentne w tej sprawie osoby – nie padły żadne nazwiska). Nie mają też wiedzy o charakterze budżetu sekcji. Klub posiada nieduży budżet, który musi wystarczyć na utrzymanie około 350 zawodników i zatrudnienie tak znamienitej kancelarii prawnej nie jest możliwe. Dodatkowo w 85% klub jest finansowany ze środków miejskich. Wszystkie środki muszą być rozliczone i wykazane w sprawozdaniu do Urzędu Miasta. Zatrudnienie jednej z najbardziej znanych w kraju kancelarii prawnych na pewno nie zostałoby zaakceptowane. Klub może udostępnić sprawozdania finansowe, gdzie takich wydatków nie ma. Może także wykazać, że żadna umowa z kancelarią prawną nie została podpisana. Hasło znanej kancelarii jest pustym ładnie brzmiącym sloganem - prosimy o podanie z nazwy naszego „doradcy”.
Kolejną nieprawdą jest fakt, iż „zdecydowano się wysłać urodzonego w 1998 roku obrońcę do Manchesteru, ale jako jego opiekunkę wyznaczono dwudziestokilkuletnią córkę jednego z działaczy”. Nikt z działaczy WKS Śląsk nie posiada córki w takim wieku (najstarsza ma 15 lat). Tym samym już to pokazuje na nieprawdziwość i małą staranność autorów stwierdzenia. Autorzy mogąc łatwo zweryfikować tą informację i znaleźć podejrzaną osobę nie zrobili tego. Tu także nie pada żadne nazwisko. Klub na wspomnianym spotkaniu z panem Duszą zaproponował wspólny wyjazd z trenerem grup młodzieżowych panem Grafem, który współpracuje z PZPN i biegle mówi po angielsku). O tym nie wspomniano. Nieprawdą także jest, że „w odpowiedzi uzyskał groźby o wyrzuceniu syna z klubu i był nakłaniany do podpisania opierających się na kruczkach prawnych dokumentów wiążących syna ze Śląskiem”. Żadnego zastraszania nie było, nie było także dokumentów wiążących syna ze Śląskiem. Choćby dlatego, że przed ukończeniem 12 roku życia takich dokumentów sporządzać nie wolno i nie miałyby one żadnej mocy prawnej.

Nieprawdą jest także, że „ działacze nie chcieli najzwyczajniej w świecie wysłać chłopaka na testy, a sytuację dodatkowo pogarszał termin odpowiedzi na zaproszenie, który został już przekroczony”. Po raz kolejny powtarzamy, zaproszenia w klubie nie było. Nie można tym samym mówić o przekroczeniu terminu odpowiedzi na zaproszenie. Autorzy nie wskazują na termin odpowiedzi i termin testów. Czy ktokolwiek te terminy zna?

Kolejnym kłamstwem jest stwierdzenie, że „wysłano do Manchesteru faks, w którym zawarto kłamliwe informacje o tym, jakoby Mateusz Dusza doznał kontuzji wymagającej zabiegu chirurgicznego i długiej rehabilitacji, jednocześnie zaznaczając, że jego przybycie będzie możliwe nie wcześniej niż w październiku!”. Jeśli taki fakt miałby nastąpić domagamy się podania daty wysłania faxu, adresata oraz osoby podpisanej pod rzekomym pismem. Takie pismo nigdy nie zostało wysłane. Dysponujemy bilingami rozmów telefonicznych i faxów i możemy je udostępnić. Nie ma tam żadnych połączeń z Manchester United.

Kolejną nieścisłością jest zdanie „W międzyczasie z „niewyjaśnionych przyczyn” Mateusza przesunięto do drużyny rezerw, którą jednak również był w stanie poprowadzić do sukcesu na młodzieżowym turnieju”. Rocznik 1998 nie posiada drużyny rezerw. Istnieje jedna drużyna grająca we Wrocławskiej Lidze Młodzika (dane do sprawdzenia w DZPN). Na wspomniany turniej klub delegował 22 zawodników podzielonych na 2 zespoły. Nie było mowy o drużynie lepszej i gorszej. Trener starał się podzielić drużyny na dwie równorzędne jedenastki o czym świadczy fakt, iż obie drużyny dotarły do finału turnieju. Mówienie o przesunięciu do rezerw, (których nie ma) w kontekście jednego tylko turnieju towarzyskiego jest dużym nadużyciem.

Dodamy, że 5.07.2010 odbyło się w klubie spotkanie z przedstwaicielami DZPN którzy po zbadaniu sprawy nie stwierdzili żadnych przesłanek, potwierdzających zarzuty zawarte w Państwa artykułach.

Chcieliśmy zaznaczyć, że jedynym dysponentem zawodnika, który nie ukończył 12 roku życia (o czym Państwo zresztą piszecie) są rodzice zawodnika. Klub nie może blokować jego ruchów transferowych. Jeśli takie zaproszenie by było, rodzina nie miałaby problemów, żeby wysłać zawodnika na testy zgodnie z zaproszeniem (przy zaproszeniu przez klub wszelkie koszty transportu i pobytu modego zawodnika z osobą towarzyszącą ponosi zapraszający). Tym samym nie byłoby żadnych problemów, żeby Mateusz wraz z osobą z rodziny wyjechał do Manchesteru nawet nie mając zgody WKS Śląsk Wrocław.

Reasumując Ww wspomniane artykuły są nieprawdziwe, opierają się na niesprawdzonych plotkach, nie są poparte żadnymi materiałami dowodowymi (dokumenty, nazwiska daty, fakty). Klub nigdy nie otrzymał zaproszenia z Manchester United dla Mateusza Duszy, pracownicy klubu nigdy takiego zaproszenia nie widzieli. Nieprawdą jest także jakoby klub utrudniał Mateuszowi wyjazd na testy. Nie miało miejsce wynajęcie kancelarii adwokackiej, zastraszanie rodziny, podsuwanie dokumentów wiążących Mateusza z klubem, wysyłanie faxów do MU przesunięcie do rezerw itd. Wszystkie te fakty jesteśmy w stanie udowodnić dokumentami, sprawozdaniami finansowymi, bilingami itd. Chcemy zaznaczyć, że transfer każdego młodego zawodnika do tak znanego klubu jest znakomitą formą promocji klubu, możliwością rozgłosu, sukcesem nie tylko zawodnika ale też klubu. Tego typu wydarzenie to dobry klimat wokół drużyny, możliwość pozyskania sponsorów, zachętą dla innych młodych zawodników itp. Tymczasem Państwa artykuły w sposób niesprawiedliwy i krzywdzący przedstawiają klub WKS Śląsk Wrocław. Oszczerstwa rozpowszechniane za pośrednictwem tych tekstów wyrządzają mnóstwo szkody nie tylko klubowi ale przede wszystkim rzeszom młodych zawodników Śląska będących nadzieją dla piłkarskeigo Śląska.

W związku z tym domagamy się zamieszczenia niniejszego sprostowania, przeprosin oraz przedstawienia sprawy rzetelnie uczciwie i w oparciu o sprawdzone udokumentowane informacje.

Z poważaniem

w imieniu Zarządu
Prezes Sekcji Piłki Nożnej Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk Wrocław
Maciej Sikorski

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.