Statystyki nie kłamią: Lechia Gdańsk

Statystyki nie kłamią: Lechia Gdańsk

fot.: lechia.pl

Ostatnie mecze Śląska z Lechią były gwarancją bramek, ale niekoniecznie powodów do zadowolenia dla kibiców wrocławian. Dzisiejszy przeciwnik jak mało kto w poprzednich sezonach potrafił zaskakiwać zielono-biało-czerwonych nawet w roli gościa.



 

Sześć ostatnich spotkań z Lechią przyniosło Śląskowi zaledwie trzy punkty po remisach i taką samą liczbę porażek. Granie z biało-zielonymi niespodziewanie urosło do miana jednego z największych wyzwań sezonu, a by znaleźć ostatni komplet oczek wrocławian w meczu przyjaźni trzeba cofnąć się aż do 30 kwietnia 2018 roku i wygranej 3:2. Lechia w najbliższej przeszłości w spotkaniach ze Śląskiem nie tylko regularnie punktowała, ale również strzelała aż miło. W trzech poprzednich meczach drużyna Piotra Stokowca wbiła dzisiejszemu rywalowi aż siedem bramek.

Skuteczność Lechii w rywalizacji ze Śląskiem to jednak historia zdecydowanie dłuższa niż kadencja jej obecnego szkoleniowca. Biało-zieloni strzelali wrocławianom przynajmniej jednego gola w każdej z dziesięciu ostatnich potyczek – łącznie uzbierali w tym czasie 20 goli, a poprzednio na zero z przodu przeciwko wrocławianom zagrali na początku sierpnia 2016 roku (0:0). Gdańszczanie mają też patent na grę w roli gościa Śląska. W trzech ostatnich występach na Stadionie Wrocław zespół Stokowca zdobył aż siedem punktów (2:0 w listopadzie 2018, 2:2 w lutym 2020 i 1:2 w lipcu ubiegłego roku). To zaś o tyle ciekawe, że kiedyś właśnie po meczu na tym obiekcie obecny opiekun Lechii stracił pracę w Zagłębiu Lubin.

Wrocławianie do dzisiejszego spotkania przystępuje z serią trzech kolejnych gier bez porażki, co stanowi wyrównanie jego najlepszego wyniku w sezonie zanotowanego w kolejkach 1. – 3. Zielono-biało-czerwoni nie stracili bramki od 209 minut, a w solidnej postawie defensywy nie przeszkadzają im ani ciągłe zmiany obrońców ani kontuzja Matusa Putnockiego (więcej o tym pisaliśmy TUTAJ). Śląsk, podobnie jak Pogoń, przegrał w bieżących rozgrywkach tylko jeden mecz na własnym boisku (0:1 z Legią w 20. kolejce), a łącznie jako gospodarz zdobył już 22 punkty. Lepszym o trzy oczka wynikiem legitymuje się tylko mistrz Polski, jednak on zagrał u siebie o jeden mecz więcej.

Lechia przegrała tylko 1 z ostatnich 8 meczów ligowych, jednak poprzedni wyjazdowy (0:1 w Szczecinie tuż przed przerwą na reprezentację). W siedmiu pozostałych zanotowała 5 zwycięstw i 2 remisy, a jej powrót do wysokiej formy zaowocował zbliżeniem się po poprzedniej kolejce do podium na punkt. Lechia zanotowała w tym sezonie już 11 wygranych (więcej tylko Pogoń oraz Legia), w tym aż 5 na wyjeździe (również w tej statystyce ustępuje jedynie wiceliderowi i liderowi). Biało-zieloni w bieżących rozgrywkach zdobyli 32 bramki, pod tym względem lepsze są Wisła Kraków, Raków, a także Legia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.