Statystyki nie kłamią: Raków Częstochowa
fot.: Paweł Kot
Historia ekstraklasowych spotkań Śląska z Rakowem jest krótka i nie zawiera wielu dobrych wspomnień dla drużyny z Oporowskiej. Ekipa Marka Papszuna postawiła się wrocławianom również w poprzednim sezonie.
Cztery punkty zdobyte przez Raków w ubiegłorocznym dwumeczu ze Śląskiem to bilans, który musi zwrócić uwagę przed sobotnim starciem we Wrocławiu. Wynik zespołu spod Jasnej Góry wzbudza uznanie nie tylko dlatego, że chodzi o ówczesnego beniaminka Ekstraklasy. Spośród drużyn grupy spadkowej sezonu 2019/2020, czyli takich, które ze Śląskiem grały tylko dwa razy, żadna inna ekipa nie może pochwalić się lepszym bilansem.
W poprzednich rozgrywkach mecze Śląska z Rakowem należało oglądać do końcowego gwizdka. Kiedy oba zespoły spotkały się po raz pierwszy, również w 12. kolejce, tyle że prawie dwa miesiące wcześniej niż w tym roku i w Bełchatowie, częstochowianie szalę na swoją stronę przechylili dopiero po bramce Piotra Malinowskiego w 90. minucie.
Do rewanżowego starcia dojść miało 13 marca, Raków przyjechał już nawet do Wrocławia, kilka godzin wcześniej zapadła jednak decyzja o przerwaniu sezonu z powodu wybuchu pandemii. Przełożony na 29 maja mecz był pierwszym po ekstraklasowym lockdownie – beniaminek prowadził od 83. minuty po bramce Felicio Brown Forbesa, w doliczonym czasie strzałem z rzutu karnego wyrównał jednak Michał Chrapek.
Wcześniejsze cztery mecze Śląska z Rakowem w najwyższej klasie rozgrywkowej to historia sezonów 1995/1996 i 1996/1997. Pierwsze trzy z nich zakończyły się… bezbramkowymi remisami. Czwarty zaś walkowerem, po tym jak Śląsk na trzy kolejki przed końcem rozgrywek wiosną 1997 roku wycofał się z rywalizacji. Łączny bilans ekstraklasowych spotkań z Rakowem nie wygląda dla wrocławian zbyt optymistycznie – 6 meczów, ani jednego zwycięstwa, 4 remisy i 2 porażki.
Obecny Raków Marka Papszuna to nie tylko lider Ekstraklasy, ale i zdecydowanie najskuteczniejsza drużyna (24 gole – drugi w klasyfikacji Lech strzelił o sześć mniej). Częstochowianie w tym sezonie przegrali tylko raz – na inaugurację 1:2 z Legią w Bełchatowie, a ich aktualna seria 10 kolejnych meczów bez porażki jest najlepszą w lidze. By znaleźć ostatnią porażkę ekipy spod Jasnej Góry w roli gościa trzeba się cofnąć do połowy lipca i niespodziewanej wpadki 2:3 w Łodzi ze zdegradowanym już wtedy ŁKS. Pięć kolejnych ligowych wyjazdów Rakowa to 3 zwycięstwa i 2 remisy.