Strzelecki debiut

W pierwszym, po powrocie z obozu w Słowenii, sparingu Śląsk Wrocław pokonał Miedź Legnica 2:1 (0:0). Obie bramki dla Wrocławian zdobył debiutujący w drużynie Sebastian Mila, dla gości do siatki trafił zaś Damian Misan. W zespole Śląska zabrakło kontuzjowanych Dariusza Sztylki, Krzysztofa Kaczmarka i Sebastiana Dudka, który truchtał tylko wokół boiska. Zgromadzeni kibice mogli za to zobaczyć byłych piłkarzy wrocławskiej drużyny reprezentujących dziś Miedź: Michała Ilkowa-Gołąba i Pawła Woźniaka.


 

Śląsk rozpoczął spotkanie w tym samym składzie jak w ostatnim meczu przeciwko Mladzie Bolesław, wyjątkiem był brak kontuzjowanego Dariusza Sztylki, którego zastąpił Vladimir Ćap. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka dobrych okazji do zdobycia gola, ale w decydujących momentach brakowało skuteczności. W 6 minucie Vuk Sotirović zagrał do wbiegającego w pole karne Przemysława Łudzińskiego, ten jednak uderzył wprost w bramkarza. Trzy minuty później Sotirović trafił w słupek, po rajdzie i odegraniu Marka Gancarczyka. W 32 minucie Marek Gancarczyk odebrał piłkę rywalowi, wbiegł w pole karne i podał do Łudzińskiego, którego uderzenie zdołał sparować bramkarz i futbolówka tylko odbiła się od słupka. Kilkadziesiąt sekund później dwójkową akcję zagrali, bardzo aktywni dzisiaj, Marek Gancarczyk i Sotirović, ale uderzenie pierwszego z nich z ostrego kąta obronił bramkarz Miedzi.
W przerwie Śląsk wymienił całą jedenastkę, natomiast Miedź kontynuowała mecz tym samym składem. Zmianie uległ obraz gry, która wyrównała się, a swoje szanse mieli także goście. W 55 minucie Damian Szydziak wbiegł w pole karne i zagrał do Sebastiana Mili, który strzałem prawą nogą umieścił piłkę w siatce dając prowadzenie Śląskowi. Po chwili Mila mógł podwyższyć wynik na 2:0, ale po dośrodkowaniu Szydziaka jego uderzenie główką nieznacznie minęło bramkę Miedzi. Tymczasem już 2 minuty później goście wyrównali, gdy faulowany przez Łukasza Tymińskiego w polu karnym został szarżujący Marcin Garuch, a jedenastkę pewnie wykorzystał Damian Misan. Z biegiem czasu grająca ambitnie, ale bez zmian, Miedź traciła siły, dzięki czemu Śląsk zyskiwał coraz większą przewagę. W 74 minucie piłka po strzale z rzutu wolnego Sebastiana Mili przeleciała tuż nad poprzeczką, a cztery minuty później ten sam zawodnik ustalił wynik meczu zdobywając bramkę z rzutu karnego podyktowanego za faul na nim samym. W samej końcówce szansę na wyrównanie mieli jeszcze goście, ale znany z występów w Śląsku Michał Ilków- Gołąb po długim rajdzie trafił tylko w boczną siatkę.
We wtorek Śląsk zagra w Królewskiej Woli ostatni przedsezonowy sparing z miejscowym Gawinem. Na pewno zabraknie w nim Dariusza Sztylki, którego występ w pierwszym ligowym spotkaniu stoi pod dużym znakiem zapytania.

Śląsk Wrocław - Miedź Legnica 2:1 (0:0)
Mila 55′, 78′(k) - Misan 59′(k)

Śląsk (1 połowa): Olszewski - Celeban, Wójcik, Ćap, Pawelec - M. Gancarczyk, Górski, Sobociński, J. Gancarczyk - Łudziński, Sotirović
Śląsk (2 połowa): W. Kaczmarek - Socha, Pokorny, Tworek, Wołczek - Szydziak, Tymiński, Mila, Ostrowski, Szewczuk, Ulatowski
Miedź: Melon (Imianowski 60′), Bakrać, Kotlarski, Kret, Smarduch, Woźniak, Żółtowski, Mikutel, Garuch, Ilków-Gołąb, Misan

źródło: Delin/własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.