Sześć godzin Radka

Radosław Janukiewicz nie wpuścił gola już od ponad 360 minut. Śląsk po raz czwarty z rzędu wygrał do zera. Ostatni raz taką serię bramkarz naszej drużyny miał cztery i pół roku temu. Gola i asystę zaliczył Jakub Małecki.


 

Mimo dobrej passy, po zwycięstwach nad Motobi, Polarem i Polonią Bytom trener Ryszard Tarasiewicz wcale nie był pewien wygranej: Nikt nie ma monopolu na wygrywanie, w każdym meczu trzeba walczyć. Kluczem do sukcesu okazała się doskonała gra w destrukcji. Rozwój przez całe 90 minut nie stworzył ani jednej groźnej sytuacji.

Początkowe pół godziny było mało emocjonujące. Gra toczyła się głównie w środku pola, a co ciekawsze akcje łatwo rozbijali obrońcy. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy Śląsk opanował środek pola i zaczął atakować. Efektem tego był gol zdobyty w 43. minucie.

Marek Kowalczyk zagrał do wbiegającego w pole karne Krzysztofa Ulatowskiego, który został sfaulowany przez Grzegorza Rajmana. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się być Małecki, który zupełnie zmylił Marka Kolonkę uderzając w jego lewy róg.

Jedyną zmianą, jaka nastąpiła w przerwie, była... zmiana spodenek graczy Rozwoju. Obie ekipy bowiem wystąpiły w dość podobnych strojach: Śląsk w ciemnozielonych koszulkach i białych spodenkach, zaś katowiczanie na granatowo-biało. I sędzia nakazał im ubranie ciemnych spodenek.

Wrocławianie kontrolowali grę i coraz częściej kontrowali. Drugi gol padł jednak po stałym fragmencie gry. Małecki dośodkował z rzutu wolnego z lewej flanki. Bramkarz Rozwoju wyszedł "na spacer" i Rafał Lis uprzedził go posyłając piłkę ponad nim do siatki.

Rozwój już nie jest rewelacją rozgrywek - przegrał czwarty mecz z rzędu nie zdobywając nawet gola. Z kolei Śląsk pod wodzą Tarasiewicza po debiutanckiej porażce w Jastrzębiu nie stracił ani punktu ani bramki. W 2000 r. Tomasz Gruszka zachował czyste konto przez 510 minut. Janukiewiczowi do tego osiągnięcia brakuje jeszcze tylko nieco ponad półtora meczu.

Rozwój - Śląsk 0:2 (0:1)

Małecki (43-k.), Lis (68). Widzów 500 (w tym 100 z Wrocławia). Sędziował: Robert Pszeniczny (Rzeszów). Żółte kartki: Rajman - Szewczyk, Kosztowniak, Filipczak.

Śląsk: Janukiewicz - Wołczek, Ignasiak, Lis - Ostrowski (62. Lipiński), Ulatowski, Szewczyk, Małecki, Filipczak - Kowalczyk (83. Rudolf), Kosztowniak (75. Sztylka)

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.