Szewczyk i Ostrowski w klinice

Podczas wtorkowego treningu, podobnie jak w poniedziałek, piłkarze zostali podzielenie na dwie grupy. Na murawie czwórka zawodników (
K. Wołczek,
T. Szewczuk,
T. Rudolf i
V. Ćap) ćwiczyła dośrodkowania z lewej i prawej strony, a piłki próbowali łapać bramkarze
W. Kaczmarek i
R. Janukiewicz. Po wielu seriach wrzutek, strzelano także z dystansu i rzuty karne. Pozostali piłkarze biegali w tym czasie w terenie, a po powrocie wszyscy zawodnicy ćwiczyli wbieganie i wskakiwanie po schodach trybuny krytej stadionu przy ul. Oporowskiej. W zajęciach nie uczestniczył
Benjamin Imeh, który po meczu z Turem narzeka na uraz przywodziciela.
– Do piątku powinno być wszystko w porządku i raczej będzie zdolny do gry przeciwko Piastowi – informował
Waldemar Tęsiorowski, drugi trener Śląska. Na treningu zabrakło także
Krzysztofa Szewczyka i
Krzysztofa Ostrowskiego, którzy pojechali na kontrolę do kliniki na Śląsku. Na Oporowskiej był zaś
Krzysztof Ulatowski, który dochodzi do zdrowia po skręceniu stawu skokowego i tylko truchtał po murawie, a towarzyszył munarzekający na uraz barku
Janusz Gancarczk. Trening obserwował zaś jego młodszy brat, występujący w MKS Oława
Krzysztof Gancarczyk.