Szósta wizyta Śląska we Wronkach

Śląsk po raz 6. wystąpi we Wronkach. Tylko pierwsze z dotychczasowych spotkań rozegrano w II lidze. W każdym wrocławian prowadził inny trener. 5 piłkarzy wystąpiło w ekstraklasie zarówno w WKS-ie, jak i Amice, 4 z nich zagrało w bezpośrednim meczu, w tym 2 we na Stadionie Leśnym. Grzegorz Szamotulski nawet dwukrotnie i to w barwach obu zespołów.


 

Historyczna wyprawa „Wojskowych” do miejscowości znanej przedtem głównie z więzienia datuje się na 14 czerwca 1995 r. Tego dnia po dwuletniej banicji „Wojskowi” powrócili do ekstraklasy. Przed tym spotkaniem obu rywalom do awansu potrzebny był remis, choć i tak goniąca ich Wisła Kraków potknęła się w Koninie z Górnikiem (0:1). Pomimo braku goli po ostatnim gwizdku na murawie wroneckiego stadionu cieszyły się obie ekipy. Z Wrocławia przybyło wówczas kilka tysięcy kibiców. Jak się okazuje obecnie obiekt ten spełnia wszelkie wymogi ekstraklasy, ale dla sympatyków gości nie ma już na nim miejsca.
Już kilka miesięcy później miała miejsce druga wyprawa wrocławian do miasteczka nad Wartą. W 8. kolejce ekstraklasy Amica wygrała po golach Pawła Kryszałowicza i Czesława Owczarka. Ten ostatni niedługo potem przez pół roku występował przy Oporowskiej w II lidze, a obecnie gra w oldboyach Lecha Poznań.
Półtora roku potem Śląsk we Wronkach znów przegrał (0:1) i była to ostatnia wyjazdowa porażka przed spadkiem z ligi. Po następnym meczu u siebie z Katowicami „Wojskowi” zostali zdegradowani i na 3 kolejki przed końcem rozgrywek wycofali się z nich.
Dużo lepiej szło piłkarzom z Wrocławia w Wielkopolsce po powrocie do elity. Między innymi wiosną 2001 r. zwyciężyli na stadionie Amiki (1:0) po trafieniu Piotra Włodarczyka. Był to pierwszy gol wrocławian na tym obiekcie. Kolejny padł w tym samym roku, ale na jesieni. Niestety bramka Marcina Wasilewskiego nie wystarczyła do zdobycia kompletu punktów, bo do wyrównania doprowadził Marek Zieńczuk.
Mimo krótkiej historii ekstraklasowych Wronek kilku piłkarzy reprezentowało oba kluby. Na najwyższym szczeblu rozgrywek było ich ledwie 5, ale kariera każdego z nich przebiegała inaczej. Bramkarz Szamotulski zagrał zarówno w Śląsku przeciw Amice, jak i w Amice przeciwko Śląskowi i to w jednym roku. Latem 2001 przeniósł się bowiem z Dolnego Śląska do Wielkopolski.
Remigiusz Sobociński wystąpił w barwach wronczan w meczu z wrocławianami, do których dołączył parę lat później. Przemysław Łudziński w tej samej kolejności grał w obydwu jedenastkach, ale w ich pojedynku zagrał dopiero jako piłkarz WKS-u. Odwrotnie zrobił Wasilewski, który walczył przeciw drużynie fabryki kuchenek w naszym klubie strzelając nawet gola, a po pewnym czasie przeniósł się do Wronek. Z kolei Zbigniew Wójcik nie zaliczył bezpośredniego spotkania tych zespołów.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.