Szukiełowicz: Nie będziemy się zabijać, żeby wszyscy zostali w zespole
- Uważam, że Zawisza będzie nawet groźniejszy, bo zawodnicy mogli odpocząć. Mają za sobą normalny mikrocykl treningowy. Gdybyśmy grali za tydzień, byłoby inaczej. Przyjadą po zwycięstwo. Są gotowi i dobrze zmotywowani przez prezesa. Na pewno nie będzie lekko - mówi trener Romuald Szukiełowicz przed pucharowym starciem z Zawiszą Bydgoszcz. Czy dla Śląska jakąś korzyścią jest fakt, że Zawisza wcześniej zakończył rozgrywki?
Uważam, że będą nawet groźniejsi, bo odpoczęli. Mają za sobą normalny mikrocykl treningowy. Gdybyśmy grali za tydzień, byłoby inaczej. Przyjadą po zwycięstwo. Są gotowi i dobrze zmotywowani przez prezesa. Na pewno nie będzie lekko.
Jedną z Pana pierwszych myśli było chyba, aby przesunąć Dudu wyżej?
Oczywiście, bliżej bramki przeciwnika jest groźniejszy. Pokazał, że nie tylko potrafi dorzucić, ale też strzelić. Moim zdaniem jest dla nas bardziej wartościowy, gdy gra jako skrzydłowy. Musimy być groźniejsi w ofensywie. Łatwiej wykorzystać wtedy jego umiejętności. Natomiast swoje w defensywie do pewnej strefy on i tak zrobi. Mamy też Kamila Dankowskiego, który dosyć dobrze dawał sobie radę.
Czy Pana zdaniem Kamil Dankowski się rozwija? Wreszcie zaczął regularnie grać.
Nie oceniam jeszcze tego w ten sposób. Komponuję tę ekipę, żeby była najmocniejsza na tę chwilę. Gdy popracujemy dłużej, będziemy mogli o tym mówić.
Niedługo rozpoczną się rozmowy na temat kontraktów. Czy Pan już o tym myśli?
Po ostatnim meczu będzie wyznaczona grupa, z którą będziemy rozmawiać. W drugiej znajdą się ci, których będziemy chcieli wypożyczyć. Powstanie też trzecia, z zawodnikami z którymi nie przedłużymy kontraktów. Jestem trochę za krótko tutaj, by mówić o tych sprawach. Nie będziemy się też zabijać, żeby wszyscy zostali w zespole.
Jest kilka newralgicznych pozycji, gdzie obowiązkiem jest mieć zmienników, którzy wnoszą jakość do zespołu. Dlatego będziemy się też rozglądać za nowymi piłkarzami. Nasza wiosna będzie miała 16 meczów plus Puchar Polski, czyli razem 19 spotkań. Można to ugrać 13-14 zawodnikami, jednak patrząc dalej trzeba mieć tych dublerów. Podkreślam jednak: tu nie chodzi o ilość, ale o jakość.
Czy są jakieś urazy poza Pawełkiem i Machajem?
Na pewno nie wystąpi Pawelec, bo pauzuje za kartki. Reszta chce grać.