Szwedzik: Uzgodniłem ze Śląskiem moją przyszłość (WYWIAD)
11.02.2025 (17:00) | Szymon Bedafot.: Marcin Polański
Czy żałuje swojego odejścia z GKS-u Katowice? Jak może ocenić pierwszoligowe zmagania? Czy jego powrót do Śląska Wrocław jest możliwy? Postanowiliśmy porozmawiać z Patrykiem Szwedzikiem, który w trwającym sezonie jest wypożyczony z WKS-u do Chrobrego Głogów.
Szymon Beda: Na wstępie chciałem zapytać, jak się czujesz w Głogowie? Dobrze gra ci się w Chrobrym?
Patryk Szwedzik: Na pewno cieszę się z tego, że zagrałem praktycznie w każdym meczu. To było dla mnie najważniejsze, bo po to tutaj przychodziłem. Nie mamy jednak łatwej sytuacji w tabeli, walczymy o utrzymanie, ale myślę, że idziemy w dobrym kierunku i damy radę z tego wyjść.
Mógłbyś coś więcej powiedzieć o stylu gry twojej obecnej drużyny oraz pozycji, na której występujesz?
Na pewno nie jest to typowa dziewiątka. Bardziej bym powiedział, że jest to pozycja skrzydłowego. Trener chce wykorzystywać moją szybkość i właśnie na boku bardzo ona się przydaje. Co do stylu gry, chcemy zaskakiwać swoich rywali kontratakami. Mamy dwie formacje: czasami gramy na czwórkę z tyłu, a czasami na piątkę. Ja niezależnie od tego występuję na tej samej pozycji.
Tam właśnie czujesz się najlepiej? W przyszłości chciałbyś grać w roli napastnika czy jednak skrzydłowego?
Ostatnio odbyłem podobną rozmowę z trenerem na ten temat. Pytał mnie, czy dałbym radę grać jako środkowy napastnik. Dla mnie to żaden problem, ponieważ czuję się dobrze zarówno w ataku, jak i na skrzydle. Aktualnie występuję na boku ze względu na moją szybkość. Chcemy wykorzystać ten atut szczególnie w kontratakach.
Cieszy to, że grasz regularnie. Jesteś zadowolony ze swoich liczb?
Szczerze mówiąc, to z samych liczb nie jestem zadowolony. Liczyłem, że uda mi się ich uzbierać trochę więcej. Aczkolwiek uważam, że najbliższa runda będzie dla mnie przełomowa i poprawię ten wynik.
Skąd wynika brak skuteczności? Nie kreujecie za dużo sytuacji, gracie bardziej defensywnie?
Uważam, że w naszym DNA jest to, żeby bardziej zabezpieczać tyły i zaskakiwać kontratakami. Dlatego może stwarzamy sobie mnie sytuacji. Wydaję mi się, że teraz może się to trochę zmienić i okazji na gole będzie więcej, niż w poprzedniej rundzie.
Chrobremu Głogów uda się utrzymać w lidze? Wspominałeś, że będzie lepiej, więc czego możemy się spodziewać po waszej grze?
Trener kładzie bardzo duży nacisk na defensywę oraz kontrataki. Na pewno też widzimy po sparingach, że to wszystko wygląda coraz lepiej. Myślę, że kondycyjnie jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Uważam, że wielu przeciwników nie spodziewa się tego, w jak dobrej formie obecnie jesteśmy. Mogą na nas patrzeć przez pryzmat przeszłości oraz poprzedniej rundy. Co prawda, przegraliśmy wtedy m.in. 5:0 z Ruchem Chorzów, ale myślę, że rywale się jeszcze mocno zdziwią.
Twoim poprzednim klubem był GKS Katowice, który obecnie gra w Ekstraklasie. Czy nie miałeś takich myśli, że gdybyś wtedy tam został, teraz odgrywałbyś ważną rolę w zespole?
Wiele osób poruszało już w rozmowie ze mną ten temat oraz dopytywało, dlaczego wybrałem Śląsk. Może występowałbym w Ekstraklasie, gdybym został w Katowicach? Wówczas nic jednak nie zapowiadało, że to wszystko potoczy się w taki sposób. Trudno przewidywać przeszłość, a kiedy grałem w GKS-ie, nic nie zwiastowało awansu. Nie spodziewałem się, że drużyna przejdzie taką drogę i stąd moja decyzja związana z przenosinami do Śląska.
Jakie są główne różnice między I ligą a Ekstraklasą?
Na pewno standardy w klubie. Ekipy ekstraklasowe dysponują większymi budżetami, co mocno widać. Oczywiście można wskazać wyjątki, takie jak Wisła Kraków, która również może się pochwalić dużymi możliwościami finansowymi. Występowałem już wcześniej w I Lidze i widzę, że na przestrzeni lat poziom zespołów poszedł do góry. W rozgrywkach bierze udział wiele mocnych drużyn, potrafiących grać w ciekawy sposób. Myślę, że walka o miejsca 1-8 będzie niesamowicie zacięta. W walce o awans liczy się sporo ekip.
Kto twoim zdaniem awansuje do Ekstraklasy?
Obecnie pierwsze miejsce zajmuje Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która wyraźnie odjechała stawce. Myślę, że to właśnie ona ma największe szanse na awans.
Przechodząc do tematu Śląska Wrocław, oglądasz mecze Trójkolorowych? Jesteś zaskoczony ich formą?
Wiadomo, że śledzę. Związałem się ze Śląskiem i mimo że byłem jego zawodnikiem tylko półtora roku, to oglądam każdy mecz. Pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera, przegrane z Piastem (1:3), nie poprawiło nastrojów.
Trudno powiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Niestety w krótkim czasie klub przeszedł z euforii do smutku, ale być może jeszcze nic nie jest przesądzone. Wiadomo, że zostało jeszcze trochę meczów, jednak trzeba jasno powiedzieć, że sytuacja jest bardzo trudna.
Przed sezonem byłeś wewnątrz tej drużyny. Czy wówczas coś zwiastowało obecną formę?
Nic takiego nie zauważyłem. Odeszli kluczowi piłkarze, ale jeszcze na obozie w Austrii nie wyglądało to źle. Nic nie zwiastowało tego, że ten sezon potoczy się w taki sposób.
W poprzedniej rundzie Śląska miał ogromne problemy ze zdobywaniem bramek: Sebastian Musiolik ma na swoim koncie trzy ligowe trafienia, a Jakub Świerczok dwa. Nie rozmyślałeś co by było, gdybyś nie odszedł?
Oczywiście, że rozmyślałem. Trudno byłoby, abym się nad tym nie zastanawiał. Być może z biegiem czasu pojawiłaby się dla mnie szansa na bardziej regularną grę? Wyniki przecież nie były zadowalające, a drużyna potrzebowała bramek.
Masz obecnie z jakimś piłkarzem Śląska stały kontakt?
Teraz kontakt jest trochę mniejszy, ale piszę dużo z zawodnikami, którzy w tym samym czasie co ja, odeszli z drużyny. Dodatkowo przy okazji niedawnego sparingu miałem okazję wymienić kilka słów przed meczem.
Jak ci się grało z powrotem na Oporowskiej? Czułeś dodatkową motywację, żeby się pokazać?
Motywacja jest w każdym meczu taka sama, ale na pewno czułem pewien sentyment, bo spotkałem wiele znanych mi osób, z którymi spędzałem każdy dzień treningowy. Mam bardzo dobre wspomnienia ze stadionu przy Oporowskiej.
Twoja umowa ze Śląskiem była podpisana do końca obecnego sezonu. Co dalej? Prowadzone są jakieś rozmowy z klubem odnośnie przedłużenia?
Muszę przyznać, że istnieje szansa na przedłużenie. Odbyłem na ten temat rozmowę z Davidem Baldą - byłym dyrektorem sportowym. Wszystko jest już ustalone, ale nie chcę zdradzać, co dokładnie. Mogę tylko powiedzieć, że opcja dotycząca podpisania nowego kontraktu ze Śląskiem jest prawdopodobna.
Miałeś okazję porozmawiać z Rafałem Grodzickim o tej sytuacji? Ustalenia z byłem dyrektorem sportowym są wiążące i nie wymagają dalszych rozmów?
Nie rozmawiałem z dyrektorem, ale te ustalenia są wiążące.