Tadeusz Pawłowski: Jedziemy po trzy punkty
- Szukamy różnych sposobów, żeby naszych chłopców natchnąć. Chcę, żeby uwierzyli, że można zrobić tam dobry wynik. Trzeba wyjść i zagrać o zwycięstwo – powiedział trener Tadeusz Pawłowski na konferencji prasowej przed meczem z Lechem. Kolejny mecz po dobrych przeciwnikach jak Jagiellonia, Legia. Dla nas to bardzo ważne spotkanie. W dalszym ciągu zwycięstwo da nam sporo optymizmu, bo mamy trzy mecze u siebie. Gdybyśmy zapunktowali w Poznaniu, to wciąż będziemy w stanie w tych rozgrywkach odegrać bardzo poważną rolą. Jedziemy po trzy punkty. Skoro udało się to Jagiellonii, to myślę, że my również możemy wygrać.
Ławka rezerwowych w Śląsku nie jest zbyt długa, ale wystawiając Kaczmarka, pokazał Pan, że umie sobie z tym radzić. Czy planuje Pan coś takiego w Poznaniu?
To był bardzo odważny krok, bo przecież graliśmy z Legią. Skład nie jest jeszcze ustalony, może Karol Angielski? Na pewno będziemy chcieli pokazać paru zawodników. Choć oczywiście chcemy grać jak najlepszym składem.
Czy jakiś zawodnik potrzebuje przerwy, np. ze względu na wysokie zakwaszenie?
Wszyscy mają bardzo dobre wyniki. Nie przewiduję jakiś zmian z powodu przemęczenia. Jestem pod wrażeniem jak Jagiellonia dała sobie radę na Lechu. Dużo walki, podobało mi się też, że bardzo dużo biegali.
Czy czuje Pan, że Hateley wyrasta na czołowego zawodnika środka pola?
W tamtym sezonie był zmiennikiem, a od paru miesięcy gra rzeczywiście najrówniej. Cieszę się, że mam takiego zawodnika. Jest również bardzo fajnym, życzliwym człowiekiem. Myślę, że to nie jest szczyt jego możliwości, on wciąż się rozwija. Musi jeszcze popracować np. nad uderzeniem z dystansu. Tom musi regularnie trenować, nie może mieć przerwy, bo wtedy to całkiem inny piłkarz. Podczas meczu widać, kiedy jest w pełnym treningu.
Jak wygląda sytuacja z kontuzjowanymi zawodnikami?
Krzysiek Ostrowski ma problemy z pachwiną, nie znajdzie się w kadrze na Lecha. W ciągu tygodnia będzie gotowy do gry, ale z Górnikiem również nie wystąpi. Nie zabieramy chłopców z młodzieżówki. Chcemy, żeby odpoczęli fizycznie i psychicznie. Mariusz Pawelec ma problemy ze zdrowiem i również nie jedzie. Wraca Zieliński, a poza tym w obronie nic się nie zmieni.