Tadeusz Pawłowski: Sędziom w meczach Legii brakuje odwagi

- Uważam, że Legia wygrała zasłużenie. Gratuluję. Ten mecz nam się trochę źle ułożył. Prowadziliśmy 1:0 i po indywidualnym błędzie przy wybiciu piłki Tomka, rzut wolny blisko naszej bramki. Myślę, że tu sędzia za daleko ustawił mur, chyba na 11 metrów. Rozstrzygający moment nadszedł wtedy, gdy po stałym fragmencie gry nieatakowany zawodnik strzelił nam bramkę. Legia miała możliwość kontrataku. My też mieliśmy swoje okazje, główka Flavio nad poprzeczką, Pich strzelił obok bramki. Musimy pracować dalej.


 

Czy Legia nie grała w 12 osób? Sędzia chwilami podejmował dziwne decyzje.

Podziękowałem sędziemu za mecz i powiedziałem, żeby mieli więcej odwagi, gdy sędziują mecze Legii. Było już po spotkaniu i nie mogłem tego odwrócić. W decydujących momentach był troszeczkę przeciwko nam. Ale niech polscy sędziowie nie boją się sędziować Legii Warszawa.

Gdyby ten mecz odbył się jeszcze raz, to czy wystawiłby Pan Bilińskiego od pierwszej minuty?


Nie. Uważam, że musimy go odpowiednio wprowadzić. Potrzebuje czasu. Musimy to tak ułożyć, żeby co 3-4 dni dobrze rotować składem, zwłaszcza przy tych temperaturach. Nie można grać jedną jedenastką. Po 3 tygodniach wszystko będzie dobrze.

Jak Pana ocenia grę Marcela Gecova? I co się dzieje z Machajem oraz Danielewiczem?

Marcel zagrał dobre spotkanie. Jest też z nami od niedawna. To bardzo inteligentny zawodnik. Umie grać prostopadłe piłki, bardzo dobrze rozgrywa. Będziemy mieli z niego dużo pociechy. Jeśli chodzi o Danielewicza i Machaja, to trenujemy cały tydzień, gramy sparingi i wychodzi najlepsza osiemnastka. Z powodu kalendarza jesteśmy zmuszeni do rotacji. Wszyscy muszą przyjąć to ze zrozumieniem. Pierwszy raz taką sytuację, że w ogóle możemy rotować. W pewnych momentach mieliśmy wiele ciekawych sytuacji. Wychodzą najlepsi, a ci co teraz są na trybunach, muszą poprzez walkę na treningach pokazać nam, że zasługują na miejsce w składzie.

Czy możemy się spodziewać jeszcze jakichś transferów do Śląska?


Najważniejszą rzeczą, nad jaką musimy się zastanowić, to strata bramek po stałych fragmentach gry. Do rozgrywania piłki w tej chwili mamy dwóch kreatywnych piłkarzy. Bardzo dobrze tę rolę spełniali Adam Kokoszka i Marcel Gecov. Proszę nie zapomnieć przeciwko komu graliśmy. Jodłowiec z Furmanem zagrali doskonałe spotkania. W tej strefie przegraliśmy mecz. Kadra jednak nie jest zamknięta. Okienko transferowe jest ciągle otwarte. Nie szukamy nic na szybko, ale myślę, że ktoś jeszcze do nas przyjdzie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.